Scott Walker – nowa gwiazda prawicy z ambicjami prezydenckimi

Scott Walker – nowa gwiazda prawicy z ambicjami prezydenckimi

Gubernator Wisconsin Scott Walker jest obecnie najpoważniejszym rywalem Jeba Busha w walce o nominację Republikanów w wyścigu o fotel prezydenta USA. Celuje w bardziej konserwatywny elektorat niż Bush. Zarzuca mu się brak doświadczenia w polityce zagranicznej.

Na 21 miesięcy przed wyborami prezydenckimi w USA Walker i Bush prowadzą w narodowych sondażach prezydenckich, przeprowadzanych wśród wyborców Partii Republikańskiej. Według badania opublikowanego w ubiegłym tygodniu przez Quinnipiac University gubernator z Wisconsin wyprzedza nawet nieznacznie byłego gubernatora Florydy Jeba Busha. Walker uzyskał w tym sondażu 18, a Bush 16 proc. poparcia. Kolejni potencjalni kandydaci Republikanów w wyborach prezydenckich byli zdecydowanie w tyle. Gubernator New Jersey Chris Christie uzyskał 8 proc., podobnie jak były gubernator Arkansas Mike Huckabee, a senatorzy Rand Paul i Ted Cruz po 6 proc. poparcia

Żaden z kandydatów nie ogłosił jeszcze formalnie swej kandydatury. Ale o tym, jak poważnie Walker i Bush traktują wyścig do Białego Domu, świadczy choćby to, że obaj zaprezentowali się w ostatnich dniach w stanie Iowa, gdzie tradycyjnie odbędzie się pierwsza elekcja w ramach prawyborów, czyli wyłaniania głównego kandydata partii na urząd prezydenta USA.

47-letni Walker, który jest gubernatorem Wisconsin od 2010 roku, celuje jednak w bardziej konserwatywny elektorat, niż syn i brat dwóch byłych prezydentów USA. Walker niedawno poparł zakaz aborcji po 20. tygodniu ciąży, a także opowiedział się za ułatwieniami w zakupach broni. W poniedziałek podpisał z kolei ustawę zwaną „right to work” (prawo do pracy), która – zdaniem jej przeciwników – radykalnie osłabi pozycję związków zawodowych w negocjacjach z pracodawcami w sektorze prywatnym, dotyczących wysokości pensji.

Jak zauważył „Wall Street Journal”, Walker w przeszłości był otwarty na kwestię uregulowania statusu nielegalnych imigrantów w USA. W Iowa zajął jednak bardzo konserwatywne stanowisko. „Jestem przeciwnikiem amnestii, choć wiem, że niektórzy są za” – powiedział, zdecydowanie dystansując się od Busha, który uchodzi za zwolennika reformy prawa imigracyjnego w USA.

Za największy problem Walkera, na który wskazują sami Republikanie, uchodzi jednak zupełny brak doświadczenia w polityce zagranicznej. Niemal całą swą karierę zawodową był stanowym politykiem, skoncentrowanym na problemach Wisconsin, nie wykazywał zainteresowania światową polityką i prawie w ogóle nie podróżował za granicę. Od kiedy ujawnił swe prezydenckie ambicje, stroni od wypowiadania się publicznie na temat sytuacji na świecie.

Jak ujawnił „Washington Post”, Walker pobiera teraz „lekcje” od czołowych doradców ds. polityki zagranicznej w Partii Republikańskiej. Nie wszyscy wierzą jednak, że uda mu się nadrobić braki. „Możesz nauczyć się nazwisk prezydentów, ale by wiedzieć, jak działa polityka międzynarodowa, i zrozumieć naturę zagrożeń i jak im przeciwdziałać, musisz tym żyć, uczyć się, mieć zmysł do historii” – powiedział Republikanin Peter King, były szef komisji ds. zagranicznych w Izbie Reprezentantów. Według „WP” brak przygotowania Walkera do wypowiadania się o sprawach świata krytykował też na niedawnym spotkaniu partyjnym jeden z najważniejszych donatorów Partii Republikańskiej.

Jako syn i brat byłych prezydentów USA Jeb Bush miał zdecydowanie większy kontakt z dyplomacją. Nie jest tajemnicą, że jest też faworytem republikańskiego establishmentu i donatorów. Według tygodnika „Time” Bush już do połowy kwietnia uzbiera na kampanię 100 mln USD, bijąc rekordy ustanowione w 2012 roku przez ówczesnych rywali do fotela prezydenta USA: Mitta Romneya i Baracka Obamę. Jednak to, co dla sponsorów jest atutem, a więc nazwisko Busha, jest barierą dla części konserwatywnych wyborców. W opublikowanym w niedzielę sondażu „Wall Street Journal” i NBC News aż 42 proc. respondentów spośród wyborców w prawyborach Partii Republikańskiej powiedziało, że nie przewiduje, by mogło oddać głos na Busha. Przeciwnego zdania było 49 proc.

Dla kontrastu, była sekretarz stanu USA Hillary Clinton, faworytka – choć też jeszcze nieoficjalna – Partii Demokratycznej w wyborach w 2016 roku, utrzymuje silną pozycję. Aż 86 proc. wyborców głosujących w prawyborach Partii Demokratycznej stwierdziło w sondażu WSJ i NBC News, że może sobie wyobrazić, iż poprze Clinton, a tylko 13 proc. że nie. Według ubiegłotygodniowego sondażu Quinnipiac University 56 proc. wyborców Demokratów chciałoby głosować na Clinton, 14 proc. na lewicową senator z Massachusetts Elizabeth Warren, 10 proc. na wiceprezydenta Joe Bidena.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Na zdjęciu: Scott Walker fot.Mike Theiler/EPA

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka, Wybory 2016

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*