Sąd Najwyższy zdecyduje w sprawie dekretów imigracyjnych Obamy

Demonstracji organizacji działających na rzecz imigrantów przed budynkiem Sądu Najwyższego w Waszyngtonie fot.Michael Reynolds/EPA

Demonstracji organizacji działających na rzecz imigrantów przed budynkiem Sądu Najwyższego w Waszyngtonie fot.Michael Reynolds/EPA

Na wniosek administracji USA Sąd Najwyższy sprawdzi legalność zablokowanych przez sąd niższej instancji dekretów imigracyjnych prezydenta Baracka Obamy, zgodnie z którymi prawie 5 mln nielegalnych imigrantów w USA mogłoby otrzymać ochronę przed deportacją.

Sąd Najwyższy ogłosił we wtorek, że zajmie się tą sprawą w najbliższych miesiącach, co oznacza, że wyroku można spodziewać się do końca czerwca. To bardzo dobra wiadomość dla prezydenta Baracka Obamy, bo jeśli wyrok SN byłby pozytywny dla jego administracji, to dekrety imigracyjne mogłyby wejść w życie jeszcze przed opuszczeniem przez niego Białego Domu w styczniu 2017 r.

Administracja Obamy zwróciła się do Sądu Najwyższego, by potwierdził legalność jego dekretów imigracyjnych, po tym gdy federalny sąd apelacyjny w Nowym Orleanie podtrzymał w listopadzie ubiegłego roku wcześniejszy werdykt sądu niższej instancji odrzucający imigracyjny plan prezydenta Obamy. Biały Dom wyraził we wtorek przekonanie, że SN przyzna rację administracji, gdyż Obama wydając swe dekrety działał legalnie, w ramach przyznanych mu przez Kongres uprawnień do ustalania priorytetów w polityce imigracyjnej.

Ogłoszone w listopadzie 2014 roku dwa dekrety prezydenta Obamy przewidywały, że o prawną ochronę przed deportacją z USA może się ubiegać aż do ok. 5 mln z szacowanych na 11 mln nielegalnych imigrantów w USA. Na dekretach miały skorzystać m.in. osoby przywiezione do USA nielegalnie jako dzieci, a także mieszkający nielegalnie od przynajmniej pięciu lat w USA rodzice, których dzieci urodziły się już w Stanach Zjednoczonych, a więc mają amerykańskie obywatelstwo.

Plan imigracyjny Obamy był ostro krytykowany przez Republikanów, którzy nazywali go amnestią dla nielegalnych imigrantów. Koalicja 26 stanów, głównie bardzo konserwatywnych z południa kraju, złożyła w sądach pozwy przeciwko dekretom, argumentując, że Obama naruszył zapisy konstytucji USA, które ograniczają zakres uprawnień prezydenckich. Przekonywali też, że dekrety wymuszają na stanach znaczne inwestycje, m.in. w obszarze edukacji czy zdrowia.

Szacuje się, że w USA mieszka obecnie 11,2 mln nielegalnych imigrantów (3,5 proc. całej populacji USA). Na dekrecie Obamy mieli skorzystać przede wszystkim Latynosi, zwłaszcza z Meksyku, stanowiący największą grupę nielegalnych imigrantów w USA (5,8 mln), ale także spora grupa Polaków. Jak szacował w ubiegłym roku dr Thaddeus Radzilowski, kierujący Instytutem Piast badacz Polonii w USA, z prawnej ochrony przed deportacją mogłoby skorzystać w myśl planu Obamy około 40 tys. Polaków, czyli mniej więcej połowa z nielegalnie przebywających w Stanach Zjednoczonych.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka, Imigracja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*