Sąd Najwyższy USA wydał zgodę na zaostrzenie przepisów azylowych

Sąd Najwyższy USA wydał zgodę na zaostrzenie przepisów azylowych

Sąd Najwyższy USA  zezwolił administracji Donalda Trumpa na egzekwowanie ostrzejszych przepisów azylowych na granicy amerykańsko-meksykańskiej, podczas gdy polityka ta jest kwestionowana przez sądy niższej instancji.

Uwzględniając wniosek administracji, Sąd Najwyższy orzekł, że zezwala jej na pełne egzekwowanie nowej polityki, która uniemożliwia większości imigrantów ubieganie się o azyl na granicy amerykańsko-meksykańskiej. Polityka ta przede wszystkim uderza w migrantów z Ameryki Środkowej.

Decyzja SN tymczasowo uchyla orzeczenie sądu niższej instancji, które zablokowało nowe przepisy azylowe w niektórych stanach wzdłuż południowej granicy USA do czasu rozstrzygnięcia sporu prawnego. SN orzekł, że przepisy – zgodnie z którymi większość migrantów, chcących ubiegać się o azyl, musi najpierw szukać bezpiecznej przystani w kraju trzecim, przez który podróżowali w drodze do Stanów Zjednoczonych – mogą wejść w życie w czasie trwającego postępowania sądowego podważającego jej legalność.

Do decyzji SN odniósł sięprezydent Trump na Twitterze, pisząc , że decyzja to wielka wygrana Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w sprawie azylu.
Odrębne zdanie w dziewięcioosobowym Sądzie Najwyższym miały dwie jego członkinie, liberalne sędzie Sonia Sotomayor i Ruth Bader Ginsburg.

Przepisy, które zostały ogłoszone 15 lipca, wymagają od większości osób ubiegających się o azyl starania się o ochronę azylową w kraju trzecim, do którego wjeżdżają w drodze na południową granicę USA. Oznacza to, że migranci z Hondurasu, Salwadoru i Nikaragui, a także osoby ubiegające się o azyl z Afryki, Azji i Ameryki Południowej, które przybywają na południową granicę USA, najpierw musiałyby ubiegać się o azyl w Gwatemali lub Meksyku.
Reuters zwraca uwagę, że nowe prawo zabraniałoby prawie wszystkim migrantom ubiegania się o azyl na południowej granicy USA. Agencja wskazuje też, że stanowi to ostatni wysiłek administracji Trumpa, by rozprawić się z imigracją, co jest sztandarową kwestią jego prezydentury i kampanii o reelekcję w 2020 roku.

Demokraci, grupy broniące praw imigrantów, przywódcy religijni i organizacje pozarządowe krytykują taką politykę. Uważają, że jest ona okrutna i ma na celu, by nie wpuścić migrantów do USA i nie udzielić im pomocy.
Amerykańska Unia Wolności Obywatelskich i inne organizacje, które zaskarżyły politykę administracji przed sądem federalnym, stwierdziły, że narusza ona amerykańskie prawo imigracyjne i oskarżyły władze o nieprzestrzeganie właściwego procesu prawnego przy ogłaszaniu nowych przepisów 15 lipca.

Sędzia Sotomayor powiedziała, że nowa reguła, dotycząca tzw. bezpiecznego kraju trzeciego, może być w znacznym stopniu sprzeczna ze statusem azylowym. „Szczególnie niepokojące jest to, że reguła, którą rząd ogłosił, obala dziesięciolecia ustalonych praktyk azylowych i wpływa na osoby najbardziej narażone na półkuli zachodniej (…)” – oceniła.
Według raportów wielu migrantów na południowej granicy USA nie ma zapewnionej podstawowej opieki. Ich liczba – mimo antyimigranckiej retoryki Trumpa – zwiększa się, a wiele spraw azylowych zalega w sądach.
Według danych agencji Associated Press w 2009 roku złożono 35 811 wniosków o azyl, z czego 8 384 rozpatrzono pozytywnie. W 2018 roku liczby te wyniosły odpowiednio 162 060 i 13 168. (PAP)

fot.MICHAEL REYNOLDS/EPA-EFE/REX/Shutterstock

Categories: Ameryka, Imigracja

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*