Resort sprawiedliwości wzywa do wyjaśnienia ataków GOP na FBI

Resort sprawiedliwości USA wzywa szefa komisji ds. wywiadu Izby Reprezentantów Devina Nunesa do wyjaśnienia sprawy utajnionego memorandum będącego jednym ze źródeł ataków Partii Republikańskiej (GOP) na FBI i komisję Roberta Muellera – podaje w czwartek ABC News.

fot.Jim Lo Scalzo/EPA

Ministerstwo sprawiedliwości domaga się przedstawienia mu memorandum przygotowanego przez biuro Nunesa, które ma zawierać „szokujące wiadomości” na temat postępowania FBI wobec Donalda Trumpa i jego otoczenia oraz niechęci do prezydenta – podaje ABC News.

Zastępca prokuratora generalnego Stephen Boyd ostrzega w liście do Nunesa, że udostępnienie dziennikarzom tego dokumentu zanim trafi on do ministerstwa i służb bezpieczeństwa byłoby posunięciem „bezprecedensowym i niebezpiecznym”. Co więcej, zdaniem ministerstwa memorandum zawiera zarzuty, które są całkowicie bezpodstawne.

„Nie rozumiemy, dlaczego komisja (Nunesa) zabiega o udostępnienie utajnionego i dotyczącego wrażliwych kwestii (…) materiału bez konsultacji z członkami społeczności wywiadowczej, którzy się tym zajmują” – głosi list.

Demokraci w Kongresie i wiele amerykańskich mediów oskarża GOP o to, że memorandum Nunesa to część kampanii wymierzonej w FBI i prokuratora specjalnego Roberta Muellera, który bada sprawę ingerencji Rosji w wybory w USA oraz ewentualnej zmowy sztabu Trumpa z przedstawicielami Kremla i który teraz przygotowuje się do przesłuchania samego prezydenta.

Problem w tym, że nie wiadomo, co memorandum Nunesa zawiera prócz niejasnych zarzutów, że FBI inwigilowało niektórych współpracowników Trumpa – podaje ABC News i przypomina, że w istocie po wszczęciu śledztwa w 2016 roku sprawie zwanej już Russiagate Biuro w ciągu kilku tygodni otrzymało zezwolenie na monitorowanie doradcy Trumpa Cartera Page’a.

Jak pisze dziennik „The Hill”, „Republikanie podrzucają pomysł, że FBI i ministerstwo sprawiedliwości stworzyły +tajne stowarzyszenie+, które spotykało się i knuło, jak podważyć (pozycję) prezydenta Trumpa”.

Gazeta pisze też, że zarzuty te „pozbawione są kontekstu i kongresmeni przyznają, że nie są pewni, o co w tym chodzi”.

ABC News i inne media zwracają uwagę na to, że kampanii GOP wymierzonej w FBI i komisję Muellera towarzyszy akcja #ReleaseTheMemo, domagająca się udostępnienia memorandum, z którego na razie przeciekają tylko szczątkowe informacje, przekazywane przez republikańskich kongresmenów. I jak pisze „Newsweek”, problem polega na tym, że za rozsyłaniem i propagowaniem tej kampanii mogą stać rosyjskie trolle.

Według stowarzyszenia Alliance for Securing Democracy (łączącego Republikanów i Demokratów) akcja #ReleaseTheMemo powiązana jest z 600 kontami na Twitterze uznawanymi za „operacje rosyjskich wpływów” – podaje „Newsweek”.

Przywódcy Demokratów w Senacie i Izbie Reprezentantów zwrócili się do szefów Facebooka i Twittera Marka Zuckerberga i Jacka Dorseya z prośbą o wyjaśnienie tych zarzutów. „Jeśli są one prawdziwe, to jesteśmy świadkami trwającego właśnie ataku rosyjskiego rządu przy użyciu mediów społecznościowych powiązanych z Kremlem, które działają w ten sposób, by ingerować w nasze procesy demokratycznej i wpływać na nie” – głosi list do Zuckerberga i Dorseya, cytowany przez „Newsweek”.

„The Hill” przytacza natomiast opinie Demokratów w Kongresie, którzy zwracają uwagę, że teoria spiskowa, zgodnie z którą FBI miałoby być centrum spisku przeciw Trumpowi, jest zdumiewająca, skoro to ówczesny szef Biura James Comey na kilka dni przed wyborami prezydenckimi otworzył ponownie dochodzenie w sprawie maili rywalki Trumpa – Hillary Clinton; zdaniem Demokratów przyczyniło się to do przegranej ich kandydatki w wyborach.

„The Hill” zwraca też uwagę, że część prorepublikańskich publicystów zdążyła już zdezawuować teorię o spisku FBI i resortu sprawiedliwości.

Konserwatywny magazyn „National Review” napisał, że należy nabrać dystansu do tych „głupstw o tajnym stowarzyszeniu”, ponieważ „jest w tym za dużo teatru”.

Jednak konserwatywny komentator telewizji Fox New Sean Hannity, który wielokrotnie atakował już Muellera – skądinąd od zawsze Republikanina – powiedział w związku z kampanią przeciw FBI i prokuratorowi generalnemu, że „ujawnia ona, że dochodzenie w sprawie Rosji to blaga”.

Jak podsumowuje „The Hill”, Republikanie, „jak dotąd obrońcy i sojusznicy FBI, które historycznie skłaniało się ku GOP (…) eskalują teraz konflikt z Biurem, oskarżając je o spisek politycznie umotywowanych agentów, mający obalić Trumpa”.

Ataki samego prezydenta na FBI nasiliły się w grudniu; Trump napisał wtedy na Twitterze, że reputacja FBI „legła w gruzach”, jest obecnie „najgorsza w historii”, ale on „przywróci jej wielkość”.

„Washington Post” uznał w środę, że kroki „podejmowane przez Trumpa i jego sojuszników na Kapitolu, zmierzające do zdyskredytowania śledztwa Muellera i zakwestionowania uczciwości pracowników (FBI)”, powinny być obecnie postrzegane jako „intryga mająca na celu zmianę postrzegania (śledztwa) przez opinię publiczną, zwłaszcza na prawicy, aby dać Trumpowi pretekst, by ewentualnie przestać współpracować z prokuratorem specjalnym lub podjąć bardziej drastyczne kroki”. (PAP)

Categories: Ameryka, Polityka, Polityka

Comments

  1. diwron
    diwron 25 stycznia, 2018, 17:25

    Intrygujący jest fakt, że demokraci są tak zdecydowanie przeciwni ujawnieniu treści tego memorandum. Czyżby uważali, że Amerykanie są za głupi, aby zrozumieć jego treść? Gdyby memorandum było dla nich korzystne, to jego treść byłaby dawno znana. NYT i WP publikowałyby go na pierwszych stronach. Natomiast komentarz PAP jest pisany zgodnie z demokratyczną linią propagandową i nic nie wspomina o brakujących wiadomościach tekstowych pomiędzy byłymi współpracownikami Roberta Muellera (tajemniczo zaginęły wiadomości textowe z okresu 5 m-cy). Powoływanie się przez PAP na ABC i Washington Post jako wiarygodne źródła informacji jest śmieszne. Wiadomo, że media te wraz NBC, MSNBC, CNN i NYT od samego początku prowadzą bezpardonową walkę z Trumpem i głównym ich celem jest jego zniszczenie i doprowadzenie do usunięcia z urzędu.

    Reply this comment
  2. Ezy
    Ezy 25 stycznia, 2018, 19:49

    Spóźniłeś się diwron . Teksty już się znalazły i to w Minsterstwie Sprawiedliwości, a histeria Nunesa i kilku innych republikanów na temat rzekomego antytrumpowego spisku w FBI wystawiła ich na śmiech powszechny, okazało się bowiem, że zdanie które ich tak bardzo zaniepokoiło było zwykłym żartem. Zresztą tylko kretyn uwierzy, że agenci FBI otwarcie pisaliby o konieczności spotkania tajnej grupy, gdyby taka grupa faktycznie istniała.

    Reply this comment

Write a Comment

Kliknij tutaj, aby anulować odpowiadanie.

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*