Przybywa zagranicznych studentów w koledżach

fot.Taken/pixabay.com

fot.Taken/pixabay.com

2-letnie wyższe uczelnie zlokalizowane na przedmieściach amerykańskich metropolii przyciągają coraz więcej studentów z zagranicy. Amerykańki community college z czasem stał się bowiem jednym z symboli rosnącej globalizacji.

Wprawdzie większość zagranicznych studentów podjęła naukę na uniwersytetach, gdzie nauka trwa 4 lata. W roku szkolnym 2013/2014 ponad 880 tys. studentów pochodziło z zagranicy, co oznacza 40 proc. wzrost w ciągu ostatnich 10 lat.

Z danych Institute of International Education (IIE) wynika jednak, że w całym kraju w koledżach dzielnicowych studiuje już prawie 88 tys. obcokrajowców posiadających wizy studenckie. Ich liczba wzrosła w ciągu 10 lat o 8 procent. W każdej z 20 tego typu placówek edukacyjnych studiuje przynajmniej tysiąc studentów pochodzących spoza Stanów Zjednoczonych.

– Większość krajów nie posiada systemów dzielnicowych szkół wyższych, dlatego wysyła studentów do naszego kraju na naukę. Sprzyja to globalizacji naszych kampusów oraz stanowi dodatkowe źródło dochodów. Zyskują na tym obie strony – mówi Karen Hunter Anderson, dyrektor Illinois Community College Board (ICCB).

Zagraniczni studenci płacą za naukę trzy do czterech razy więcej niż ich amerykańscy koledzy.

Na liście najpopularniejszych szkół dla obcokrajowców nie znajduje się ani jedna placówka z Illinois. – To powinno się wkrótce zmienić, bo coraz więcej obcokrajowców odkrywa, że istniejemy – wyjaśnia Anderson, która właśnie wróciła z podróży służbowej na Kubę, gdzie przedstawiała ofertę 48 uczelni dzielnicowych w Illinois.

2-letnie szkoły wyższe są atrakcyjne zarówno dla studentów amerykańskich, jak i zagranicznych ze względu na małą liczebność klas oraz program nauczania skierowany na wyrobienie praktycznych umiejętności.

W College of Lake County w Grayslake w Illinois naukę pobiera 119 studentów  z 46 krajów. W Harper College na kampusie w Palatine studiuje 123  cudzoziemców.

– Nie ma wątpliwości, że rekrutacja znacząco rośnie z każdym rokiem – wyjaśnia Jill Izumikawa, koordynator ds. międzynarodowych usług studenckich  na Harper College. (ak)

Categories: Ameryka

Comments

  1. Marcin
    Marcin 14 kwietnia, 2015, 07:24

    Witam
    Bardzo fajnie , że coraz więcej uczelni wyższych daje możliwość studiowania w Stanach. Nie jest to tylko rozwijające pod względem samej nauki ,ale także pod innymi. Wspomnę chociażby o samej kulturze i późniejszym nawiązywaniu kontaktów, co pomaga w przyszłości. Jest to bardzo pozytywna cecha wyborów życiowych.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*