Przewodniczący konferencji episkopatu o Donaldzie Trumpie

Arcybiskup Galveston-Houston, kardynał Daniel DiNardo fot.EPA/FRANCESCA BALDI

Arcybiskup Galveston-Houston, kardynał Daniel DiNardo fot.EPA/FRANCESCA BALDI

Przewodniczący konferencji episkopatu USA pochwalił w opublikowanym w czwartek wywiadzie prezydenta Donalda Trumpa za sprzeciw wobec aborcji oraz obietnice ochrony wolności religijnej. Wyraził natomiast obawy co do planów zaostrzenia polityki migracyjnej.

Arcybiskup Galveston-Houston, kardynał Daniel DiNardo oświadczył, że dekret imigracyjny prezydenta Trumpa może mieć wpływ na rodziny. „Są w naszych katolickich szkołach dzieci, które płaczą w ciągu dnia. Nie są pewne, czy ich mamusia i tatuś będą w domu wieczorem, gdy one wrócą ze szkoły. (…) Nie ma powodu, by tak musiało być” – powiedział hierarcha agencji Associated Press w swym pierwszym wywiadzie odkąd w listopadzie 2016 roku został wybrany na przewodniczącego Konferencji Amerykańskich Biskupów Katolickich.

Zaostrzający politykę migracyjną dekret Trumpa miał wejść w życie 16 marca i utrzymywał 90-dniowy zakaz przyjazdu do USA dla obywateli sześciu państw zamieszkanych w większości przez muzułmanów. Jednak pod koniec marca sędzia federalny na Hawajach zawiesił na czas nieokreślony moc prawną nowego dekretu, nie zakazując natomiast kontynuowania prac na rzecz ulepszania procedur kontrolnych.

W kontekście polityki wobec migrantów i uchodźców kardynał DiNardo wyraził opinię, że on i Trump będę musieli „pogodzić się z tym, że się nie zgadzają”.

Hierarcha podkreślił, że konferencja episkopatu musi być czasem krytyczna wobec administracji prezydenta. Dodał, że najważniejsze jest, by biskupi pozostali zaangażowani. Mówiąc o ich krytycznym stanowisku wobec zakazu przyjazdu do USA dla obywateli państw muzułmańskich, kardynał zaznaczył: „Chcemy to wyrazić, (…), ale zawsze chcemy móc współpracować z każdą administracją”.

67-letni arcybiskup tłumaczył w rozmowie z Associated Press, że jego zdaniem większość imigrantów i uchodźców przybywa do USA z powodów ekonomicznych lub uciekając z własnych państw przed przemocą. Jak mówił, zgadza się z administracją Trumpa, że należy deportować przestępców, jednak nie chce, by rodziny imigrantów były rozdzielane.

Zdaniem przewodniczącego konferencji episkopatu w Stanach Zjednoczonych dyskusje dotyczące spraw kontrowersyjnych, w tym imigracji czy aborcji, są zbyt zacięte. Kardynał DiNardo uważa, że powinno się „obniżyć temperaturę” rozmów. „Myślę, że to właśnie jest wymiar, który kongregacje religijne i ludzie wierzący, a także przywódcy religijni, powinni wnieść do debaty” – ocenił.

„Ja jestem pro-life, szanuję wszystkich ludzi, nawet kiedy zdecydowanie się z nimi nie zgadzam. Nie chcę kończyć (dyskusji) oszczerstwami” – mówił.

Kardynał DiNardo poinformował również, że konferencja episkopatu prowadzi wstępne rozmowy z Białym Domem w sprawie jego spotkania z Trumpem. Zastrzegł jednak, że obecnie chyba wciąż jest „zbyt wcześnie” dla administracji na takie spotkanie. „Nadal pracują nad swoją polityką. Przejęcie administracji federalnej to ogromna sprawa” – mówił.

W rozmowie z agencją AP przewodniczący episkopatu ocenił stan Kościoła katolickiego w Stanach Zjednoczonych jako „dobry”, dodając, że jednocześnie trwają wysiłki, by przyciągnąć do Kościoła ludzi, którzy nie są religijni. Powiedział, że sytuacja różni się w zależności od regionu; „na południu i południowym zachodzie dynamicznie rozwijamy się. W ciągu ostatnich 12 lat oddałem 26 nowych kościołów”, podczas gdy na północy i północnym wschodzie parafie się zmniejszają i muszą łączyć.

Według danych Uniwersytetu Georgetown w 2016 roku na niedzielne msze święte regularnie chodziło 22 proc. spośród prawie 70 mln katolików w USA. „To niepokojące – mówi kardynał DiNardo. – Jednym z celów naszych priorytetowych planów jest właśnie ewangelizacja, począwszy od nas samych, w Kościele”. (PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*