Protesty młodzieży szkolnej przeciw wyborowi Donalda Trumpa

fot.Michael Reynolds/EPA

fot.Michael Reynolds/EPA

Tysiące uczniów szkół średnich w Waszyngtonie i na jego przedmieściach protestuje od poniedziałku przeciw wyborowi Donalda Trumpa na prezydenta. Demonstracje przeciw prezydentowi elektowi trwają w USA od tygodnia.

Udział licealistów w politycznych protestach ulicznych jest rzadkością w USA, co zdaniem komentatorów potwierdza, jak silne są podziały w amerykańskim społeczeństwie w związku z wyborem Trumpa.

W poniedziałek kilkuset uczniów liceum Montgomery Blair w Silver Spring w stanie Maryland (przedmieście Waszyngtonu) opuściło lekcje, aby demonstrować przeciw prezydentowi elektowi. Kiedy wyszli na ulice, dołączyła do nich młodzież z innych okolicznych szkół.

„To nie jest nasz prezydent” – skandowali uczniowie. Wznosili banery z napisami potępiającymi rasizm, ksenofobię i antyimigrancką retorykę Trumpa. Maszerowali z plecakami, między szpalerami eskortujących ich samochodów policyjnych. Chociaż zakłócali ruch uliczny, wielu kierowców wyrażało sympatię, trąbiąc klaksonami i pokazując palcami sygnały poparcia.

Protestujący w Waszyngtonie fot.Michael Reynolds/EPA

Protestujący w Waszyngtonie fot.Michael Reynolds/EPA

We wtorek na ulice wyszli uczniowie szkół stołecznego dystryktu (DC). Wczesnym popołudniem pomaszerowali do centrum Waszyngtonu z zamiarem protestu pod hotelem Trumpa przy Pennsylvania Avenue, nieopodal Białego Domu.

Uczniowie szkół średnich mówią, że ponieważ jako niepełnoletni nie mogą jeszcze głosować, demonstracje uliczne są dla nich jedyną możliwą formą protestu.

W poniedziałek władze szkół publicznych w hrabstwie Montgomery, gdzie doszło do protestów, wydały oświadczenie, w którym wezwały uczniów do nieopuszczania zajęć. Ostrzeżono młodzież, że udział w protestach w czasie lekcji będzie traktowany jako nieusprawiedliwiona nieobecność.

Demonstracje przeciw Trumpowi trwają w wielu miastach od wyborów 8 listopada. Mają na ogół pokojowy przebieg, ale czasami dochodzi do gwałtownych incydentów.

W poniedziałek w auli na Uniwersytecie Stanu Ohio zwolennik Trumpa zaatakował przeciwnika prezydenta elekta. Kiedy ten ostatni odczytywał rezolucję przeciw Trumpowi, pchnął go od tyłu i przewrócił; wywiązała się bójka. Protest urządziła organizacja studentów-socjalistów.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski (PAP)

fot.Michael Reynolds/EPA

fot.Michael Reynolds/EPA

Categories: Ameryka, Wybory 2016

Comments

  1. Marcin
    Marcin 15 listopada, 2016, 14:48

    A gdzie sa rodzice tych niepelnoletnich? Tak tutaj sie wychowuje dzieci bezstresowo niedlugo te dzieci beda dyktowac w domach w szkolach na ulicach nam doroslym !

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*