Premier Japonii apeluje w Kongresie o poparcie umowy handlowej TTP

Shinzo Abe przemawia w Kongresie fot.Jim Lo Sclazo/EPA

Shinzo Abe przemawia w Kongresie fot.Jim Lo Sclazo/EPA

W pierwszym w historii przemówieniu, jakie premier Japonii wygłosił przed połączonymi izbami Kongresu USA, Shinzo Abe przekonywał w środę kongresmenów do poparcia obejmującej Japonię umowy o wolnym handlu między USA i 11 państwami Azji i Pacyfiku, tzw. TPP.

„Znaczenie tej umowy wykracza poza korzyści ekonomiczne, tu chodzi także o bezpieczeństwo. Nie zapominajmy o jej długofalowym strategicznym znaczeniu” – mówił Abe w Kongresie. „Zakończymy z sukcesem te negocjacje dzięki naszemu wspólnemu amerykańskiemu i japońskiemu przywództwu” – dodał.

Chodzi o umowę o wolnym handlu zwaną umową o Partnerstwie Transpacyficznym (ang. Trans-Pacific Partnership), negocjowaną obecnie między 12 krajami Azji i Pacyfiku (USA, Australia, Brunei, Kanada, Chile, Japonia, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur i Wietnam), ale bez udziału Chin. Abe podkreślił, że umowa obejmuje jedną trzecią światowego handlu i pomoże w zapewnieniu trwałego pokoju i dobrobytu dla przyszłych pokoleń.

Wygłoszone po angielsku przemówienie premier Japonii zaczął jednak od przypomnienia „przykrej historii”. W imieniu narodu japońskiego złożył „głębokie kondolencje” z powodu śmierci Amerykanów poległych podczas II wojny światowej. Jeszcze przed wystąpieniem na Kapitolu Abe odwiedził znajdujący się na waszyngtońskich błoniach pomnik ofiar II wojny światowej. Zapowiadał, że chce, by jego wizyta w USA została odebrane jako przesłanie, że Japonia i Stany Zjednoczone, które były wrogami podczas tej wojny, pojednały się.

Wyrażając „głębokie wyrzuty sumienia”, Abe przyznał, że działania Japonii wywołały cierpienia wielu narodów w Azji. Mówił też, że w konfliktach zbrojnych to kobiety „cierpią najmocniej”. Ale w jego przemówieniu zabrakło wyrażonych wprost przeprosin dla azjatyckich kobiet, które na terenach okupowanych przez Japończyków w czasie II wojny światowej były zmuszane do seksu z żołnierzami w organizowanych przez armię domach publicznych. Takich przeprosin domaga się przede wszystkim Korea Południowa i Amerykanie koreańskiego pochodzenia, wsparci przez część kongresmenów.

„Nie da się cofnąć tego, co się stało” – powiedział Abe. Wychwalał jednocześnie obecny silny i niezachwiany sojusz między USA i Japonią, który – jego zdaniem – sprzyja zapewnieniu pokoju i bezpieczeństwa w regionie Azji i Pacyfiku.

We wtorek prezydent Barack Obama i Abe zapewniali, że poczyniono już „znaczny postęp” w negocjacjach umowy TPP. Niemniej między Japonią a USA wciąż nierozstrzygnięte są pewne kwestie dwustronne. Dotyczą one wzajemnego dostępu do rynku, zwłaszcza dla japońskich ciężarówek oraz części samochodowych (czego obawia się amerykański sektor motoryzacyjny) oraz dla amerykańskich produktów rolnych (Japonia nie chce wyeliminować ceł dla ryżu, mięsa i produktów mlecznych).

Administracja Obamy, która prowadzi negocjacje ws. TPP, przekonuje, że umowa przyniesie korzyści amerykańskiej gospodarce, otwierając nowe rynki dla produktów „made in USA”. Niemniej w Kongresie wielu Demokratów podziela obawy związków zawodowych, że umowy handlowe, a zwłaszcza liberalizacja handlu z Azją, są zagrożeniem dla części krajowego przemysłu.

Abe jest pierwszym premierem Japonii, który przemawiał przed połączonymi izbami amerykańskiego parlamentu: Senatu i Izby Reprezentantów. Wcześniej, w 1957 roku, dziadek Abego, Nobusuke Kishi, przemawiał jako premier w Izbie Reprezentantów.

Japonię i USA od 1960 roku wiąże traktat o współpracy w dziedzinie obrony, który zobowiązuje Waszyngton do pomocy Japonii w razie ataku; w zamian zapewnia Stanom Zjednoczonym możliwość korzystania z baz wojskowych na terenie Japonii.

W poniedziałek oba kraje ogłosiły pierwszą od dwóch dekad rewizję zasad dwustronnego sojuszu wojskowego. Ta „historyczna” – jak oceniali dyplomaci i eksperci – aktualizacja sojuszu ma uwzględnić zwiększenie międzynarodowej roli militarnej, jaką gotowe jest odgrywać Tokio, a także wzrost znaczenia Chin. Zgodnie ze zmienionymi zasadami Japonia będzie mogła bronić sprzymierzonych państw, w tym Stanów Zjednoczonych, gdyby zostały zaatakowane np. przez Koreę Północną. Z kolei Waszyngton potwierdził zobowiązania do obrony Japonii, w tym także wobec niezamieszkanych, pozostających pod administracją Tokio wysp na Morzu Wschodniochińskim, do których roszczenia zgłasza Pekin.

Podczas swej tygodniowej wizyty w USA Abe jest podejmowany bardzo uroczyście. We wtorek został powitany w Białym Domu z honorami wojskowymi, a wieczorem państwo Obamowie wydali na jego cześć kolację, na którą zaproszono aż 300 gości. Wizytę w USA Abe będzie kontynuował w Kalifornii, gdzie ma odwiedzić Dolinę Krzemową, a także Los Angeles, gdzie studiował w młodości przez dwa lata.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Zdjęcia: Jim Lo Scalzo/EPA

 

Shinzo Abe Addresses a Joint Session of Congress

Shinzo Abe Addresses a Joint Session of Congress

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*