Pence pokieruje zespołem ds. przejęcia administracji USA

Mike Pence fot.Michael Reynlods/EPA

Mike Pence fot.Michael Reynlods/EPA

Zgodnie z decyzją podjętą przez prezydenta elekta Donalda Trumpa już nie gubernator New Jersey Chris Christie, ale wiceprezydent elekt Mike Pence kieruje zespołem przygotowującym przejęcie administracji USA – poinformował w piątek „New York Times”.

Powołując się na różne źródła bliskie zespołowi, dziennik twierdzi, że Trump zdecydował się na zmianę na stanowisku przewodniczącego zespołu, gdyż chciał wykorzystać kontakty Pence’a, byłego kongresmena, w Waszyngtonie. Christie ma pozostać w zespole jako jeden z kilku zastępców.

Niewykluczone, że decyzja ma związek z tym, ze pozycja Christiego osłabiła się w ostatnim czasie w związku z wyrokiem sądu, który uznał dwóch bliskich współpracowników Christiego za winnych w aferze mostowej z 2013 roku (w odwecie na opozycyjnym, demokratycznym burmistrzu, doprowadzili oni do zamknięcia ruchu na moście George’a Washingtona w New Jersey; Christie utrzymuje, że o niczym nie wiedział).

Christie, który bardzo wcześnie w kampanii poparł kandydaturę kontrowersyjnego biznesmena na prezydenta USA, od kilku miesięcy był odpowiedzialny za przygotowania do ewentualnego przejęcia przez Trumpa administracji USA. W środę, po niespodziewanej wygranej Trumpa we wtorkowych wyborach prezydenckich, jego zespół przeniósł się do budynku nieopodal Białego Domu przy Pennsylvania Avenue w Waszyngtonie.

Jak informuje „NYT”, do stosunkowo małego zespołu doszło 12 nowych osób, by przyspieszyć jego prace. Zespół składa się z grup ds. głównych polityk, jak imigracja, a także ds. gospodarki, bezpieczeństwa narodowego i obrony. Jest też grupa ds. rewizji przyjętych przez prezydenta Baracka Obamę dekretów prezydenckich, które Trump obiecał uchylić. Osobna grupa, jak podawał „Wall Street Journal”, bada, jak nowy prezydent będzie mógł szybko wywiązać się z obietnicy wyborczej wybudowania muru na południowej granicy USA.

Zespół pracuje też nad znalezieniem osób na różne stanowiska w administracji. Wśród kandydatów do rządu wymienianych przez portal BuzzFeed News, który dotarł do listy 41 kandydatów przygotowanych przez zespół Christiego, są m.in. sam Christie (na ministra sprawiedliwości lub ministra handlu), Newt Gingrich (na sekretarza stanu), była gubernator Alaski Sarah Palin (na ministra odpowiedzialnego za zasoby wewnętrzne), Giuliani (na ministra sprawiedliwości) oraz neurochirurg, były kandydat na prezydenta Ben Carson (na ministra zdrowia lub edukacji), emerytowany generał i szef agencji wywiadu wojskowego Mike Flynn (na ministra obrony). Lista obejmuje ponadto osoby z sektora energetycznego i bankowego. Zdaniem telewizji, na ministra finansów rozważany jest Jamie Dimon, prezes banku JPMorgan. Sam Dimon zapewnił jednak, że nie jest zainteresowany.

„Wkrótce będę podejmował bardzo ważne decyzje ws. ludzi, którzy będą pracować w naszym rządzie” – napisał w piątek rano na Twitterze Trump.

Zdaniem amerykańskich mediów, w sumie Trump będzie mógł powołać do rządu i różnych agencji federalnych aż 4 tys. nowych osób.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

Categories: Ameryka, Wybory 2016

Comments

  1. ela
    ela 12 listopada, 2016, 07:34

    Zespół wart swego szefa! Identycznie jak Trump Giuliani i Gingrich mają na swym koncie po kilka żon. Pierwsza (czy też druga?) żona Giulianiego dowiedziała się o rozwodzie z gazety, bo małżonrek nie miał odwagi powiedzieć jej o tym wprost. Gingrich porzucił swą drugą żonę, gdy walczyła z nowotworem. Teraz poślubiony kobiecie polskiego pochodzenia udaje świętoszka. Przy okazji warto przypomnieć, że zmuszono go do rezygnacji ze stanowiska marszałka izby niższej Kongresu.
    Giuliani zasłużył się Trumpowi kłamiąc jak pies w wystąpieniach w Fox News i odwołując je w CNN przyciśnięty do muru przez dziennikarzy. Cała trójka ma ze sobą wiele wspólnego, kłamią, przesadzają, zmyślają i oczerniają przeciwników byle wygrać. Już teraz Trump przyznaje, że mocno przesadzał, czego nie żałuje, bo dzięki temu wygrał.
    Sarah Palin na stanowisku ministerialnym to ponury żart.

    Reply this comment
  2. Kim
    Kim 12 listopada, 2016, 08:38

    To sa ci sami ludzie co podrzegali do wojny w Iraqu i opowiadali bajki na Fox News ze maja bron jadrowa A teraz zwalaja to na Obame Do wladzy w USA doszli ludzie pokroju Ziobro Macierewicz za pare miesiecy bedziemy mieli wojne niewazne z kim byleby byla

    Reply this comment
  3. Dawid
    Dawid 12 listopada, 2016, 11:50

    Dejcie juz spokoj z tym opluwaniem dosyc juz zescie sie napluli przed wyborami czy wam sie to podoba czy nie to DONALD TRUMP jest naszym prezydentem i moze sobie brac do zespolu kogo tylko zechce a wam nic do tego! Nie rozumiem jak mozna pisac takie glupoty ze rozwodnik bedzie zlym politykiem ! Ela ty nadajesz sie na leczenie!

    Reply this comment
  4. ela
    ela 13 listopada, 2016, 01:23

    Dawid gratuluję logiki. Częste rozwody, na dodatek w sposób w jaki je wzięli (Gingrich zawiadomił chorą żonę w szpitalu o decyzji porzucenia jej, a Giuliani przez prasę) świadczą o ich charakterach, czy raczej ich braku. Zresztą w przeszłości, i ostatnio, obaj pokazali z jaką swadą potrafią kłamać i dlatego zgadzam się, że mogą być dobrymi politykami. Wątpię jednak, czy nam to na dobre wyjdzie. A z tym leczeniem to vice versa. Zaprzeczanie lub odrzucanie prostych faktów to skrzywienie psychologiczne.

    Reply this comment
  5. Jacek
    Jacek 13 listopada, 2016, 07:38

    Bo wy juz wiecie jaki on bedzie niedobry! Tak jak wiedzieliscie ze clinton wygra! Dajmy mu szanse po to sa wybory nie sprawdzi sie to za 4 lata bedziemy glosowac na kogo innego a teraz uszanujmy ten wybor! I zyczmy mu wszystkiego dobrego. !

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*