Paul Ryan: nie będę kandydował na prezydenta

Paul Ryan fot.Jim Lo Scalzo/EPA

Paul Ryan fot.Jim Lo Scalzo/EPA

Marszałek Izby Reprezentantów Paul Ryan jednoznacznie i zdecydowanie zakończył wszelkie spekulacje dotyczące swojego ewentualnego startu w wyścigu do prezydentury z ramienia Partii Republikańskiej. “Nie będę kandydował” – powiedział Ryan we wtorek na zebraniu Krajowej Komisji Republikańskiej.

W wystąpieniu wygłoszonym 12 kwietnia na forum Krajowej Komisji Republikańskiej w Waszyngtonie Paul Ryan powiedział, że “w żadnym wypadku nie przyjąłby republikańskiej nominacji prezydenckiej”. W ten sposób marszałek Izby Reprezentantów uciął narastające spekulacje dotyczące potencjalnego wysunięcia jego kandydatury podczas lipcowej konwencji Partii Republikańskiej. Zamiast ubiegać się o najwyższy urząd w państwie, Paul Ryan jako marszałek Izby Reprezentantów chce kontynuować prace na rzecz zniesienia programu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych, tzw. Obamacare, reformy systemu podatkowego i rozwoju rynku pracy.

Ryan jeszcze przed wtorkowym wystąpieniem zapewniał, że późne zgłoszenie jego kandydatury do wyborów nie jest możliwe i niepotrzebnie prowadziłoby do dalszych podziałów wewnątrz Partii Republikańskiej. Przypominał, że republikański kandydat powinien otrzymać prezydencką nominację na podstawie wyników prawyborów. Zdaniem Paula Ryana rozszerzanie grona kandydatów do urzędu prezydenta jest bezcelowe i niepotrzebne.

W podobnym tonie utrzymują się wypowiedzi republikańskich polityków, którzy obawiali się ewentualnego dołączenia Paula Ryana do prezydenckiego wyścigu. Sondaże i badania przedwyborcze przeprowadzone przez republikańskich ekspertów jednoznacznie wskazują, że przyznanie nominacji kandydatowi spoza pozostającej w prezydenckim wyścigu trójki republikanów przyczyniłoby się do porażki republikańskiego kandydata w listopadowych wyborach powszechnych. Wielu wyborców deklaruje, że nie weźmie udziału w głosowaniu, jeśli Partia Republikańska przyzna nominację kandydatowi, który nie startował w prawyborach. Teoretycznie takie posunięcie jest możliwe, ale zdaniem ekspertów byłoby katastrofalne w skutkach.

Po stronie republikańskiej kampanię prezydencką prowadzi obecnie trzech kandydatów. Donald Trump zdobył dotychczas poparcie 758 delegatów, Ted Cruz – 538, a John Kasich –145. Zwycięzca prawyborów otrzyma republikańską nominację w trakcie Krajowej Konwencji Partii Republikańskiej, która odbędzie się w dniach 18-21 lipca w Cleveland, w stanie Ohio. Do uzyskania nominacji kandydat potrzebuje 1237 głosów delegatów. Powszechne wybory prezydenckie odbędą się 8 listopada.

(ak, gd)

Categories: Ameryka, Wybory 2016

Comments

  1. Wanka wstanka
    Wanka wstanka 13 kwietnia, 2016, 10:14

    Zanim zostal speakerem tez mowil ze nim nie bedzie On jest sliski lis jak i jego kumple Wykoleguja Trumpa w lipcu bez wazeliny

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*