Obama zabiega o poparcie dla umowy handlowej z krajami Azji i Pacyfiku

Barack Obama fot.Kevin Dietsch/Pool/EPA

Barack Obama fot.Kevin Dietsch/Pool/EPA

Na dzień przed rozmowami z premierem Japonii w Białym Domu, prezydent USA Barack Obama przekonywał Kongres do poparcia obejmującej Tokio umowy o wolnym handlu między USA i państwami Azji i Pacyfiku, argumentując, że na braku umowy skorzystają Chiny.

W wywiadzie udzielonym w poniedziałek dziennikowi “Wall Street Journal” Obama powiedział, że jeśli Stanom Zjednoczonym nie uda się zawrzeć umowy o transpacyficznym partnerstwie (tzw. TPP, z ang. Trans Pacific Partnership), to wówczas Chiny wypełnią tę lukę i to one “napiszą zasady dotyczące handlu w regionie”.

TPP to umowa o wolnym handlu negocjowana między 12 krajami Azji i Pacyfiku (USA, Australia, Brunei, Kanada, Chile, Japonia, Malezja, Meksyk, Nowa Zelandia, Peru, Singapur i Wietnam). Administracja Obamy która prowadzi negocjacje, od dawna przekonuje, że umowa “pomoże zdobyć nowe rynki dla +produktów +made in USA+”. Niemniej w Kongresie wielu Demokratów podziela obawy związków zawodowych, że umowy handlowe, a zwłaszcza liberalizacja handlu z Azją, są zagrożeniem dla części krajowego przemysłu.

“Nie możemy się wycofać (z handlu międzynarodowego” – powiedział Obama, ostrzegając przed rosnącymi w Waszyngtonie nastrojami antyglobalizacyjnymi. Przekonywał, że dotychczas zawierane przez USA umowy o wolnym handlu były bardzo korzystne dla amerykańskiej gospodarki i amerykańskich firm, ale przyznał, że w niektórych sektorach gospodarki “dochodziło do pewnej erozji”. Zapewnił jednak, że tym razem będzie inaczej, gdyż TTP zawiera zapisy gwarantujące wysokie standardy, jeśli chodzi o ochronę środowiska i prawa pracownicze.

TTP będzie kluczowym tematem rozmów między Obamą a premierem Japonii Shinzo Abe we wtorek w Białym Domu, a także wystąpienia japońskiego premiera w środę w Kongresie. Jak się oczekuje Abe, który jest gorącym zwolennikiem TPP, będzie apelował do kongresmenów o poparcie umowy.

Negocjacje są już znacznie zaawansowane, niemniej między Japonią a USA wciąż nierozstrzygnięte są ważne dwustronne kwestie dotyczące dostępu do rynku drugiej strony, bez których rozwiązania niemożliwy jest postęp w rozmowach w sprawie całej umowy TTP. Najbardziej wrażliwą kwestią jest dostęp do rynku amerykańskiego dla japońskich samochodów i ciężarówek oraz części samochodowych, czego obawia się amerykański sektor motoryzacyjny oraz dostęp amerykańskich produktów rolnych do bardzo chronionego obecnie rynku japońskiego.

Obama powiedział, że negocjatorzy z USA i Japonii są coraz bliżej osiągnięcia porozumienia, ale przyznał, że nie oczekuje, że uda się zakończyć negocjacji podczas pobytu premiera Abe w USA. “Negocjacje są trudne dla obu stron, a on (Abe) ma swoje własną politykę i interesy. Japońscy rolnicy są trudnym partnerem, a japońscy producenci samochodów też stawiają warunki” – powiedział Obama.

Jeszcze większą barierą w negocjacjach może być jednak brak zgody Kongresu USA na ustawę o tzw. “szybkiej ścieżce” aprobaty umowy przez Kongres. Jej przyjęcie oznaczałoby, że po zakończeniu przez administrację USA negocjacji, Kongres będzie mógł w głosowaniu zaaprobować lub odrzucić umowę, ale nie będzie mógł już wnosić do niej poprawek. Bez takich gwarancji administracja ma znacznie mniej elastyczności w negocjacjach, a partnerzy nie chcą iść na ustępstwa, obawiając się, że Kongres i tak zmieni później to, co zostało ustalono z rządem USA.

W ubiegłym tygodniu odpowiednie komisje parlamentarne zarówno w Izbie Reprezentantów, jak i Senacie przyjęły głosami Republikanów ustawę o “szybkiej ścieżce”, ale jej los podczas głosowania plenarnego jest wciąż niepewny, zważywszy na spore zastrzeżenia wśród Demokratów. Paradoksalnie Obama może w sprawie TTP czy też negocjowanej równolegle umowy o partnerstwie transatlantyckim z Unią Europejską (tzw. TTIP,) liczyć bardziej na opozycję, gdyż Republikanie są partią tradycyjnie bardziej prorynkową i przychylną umowom o wolnym handlu.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*