Obama i Netanjahu próbują naprawić pogorszone umową irańską relacje

Spotkanie Baracka Obamy (z prawej) z Benjaminem Netanjahu fot.Olivier Douliery/Pool/EPA

Spotkanie Baracka Obamy (z prawej) z Benjaminem Netanjahu fot.Olivier Douliery/Pool/EPA

Podczas pierwszego od roku spotkania premier Izraela Benjamin Netanjahu i prezydent USA Barack Obama minimalizowali w poniedziałek brak zgody ws. irańskiej umowy nuklearnej, podkreślając natomiast solidarność i zacieśnianie więzi wojskowych między swymi krajami.

Przyjmując w poniedziałek w Białym Domu premiera Netanjahu, prezydent USA podkreślił, że wizyta jest „dowodem na istnienie niezwykłych więzi” między USA a Izraelem. Premier Netanjahu zapewniał z kolei, że pragnie wzmocnienia „przyjaźni, która jest silna, i sojuszu, który jest silny”.

Obaj politycy zgodnie mówili też, że dążą do porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie. Netanjahu zapewnił, że czuje się zobowiązany do osiągnięcia z Palestyńczykami pokojowego porozumienia, opartego na istnieniu dwóch państw: Palestyny i Izraela, co jest sprzeczne z tym, co mówił jeszcze na początku tego roku, wzbudzając złość w Waszyngtonie.

„Chcę, by to było jasne: nie poddaliśmy się w sprawie pokoju” na Bliskim Wschodzie – powiedział Netanjahu.

W poprzedzających spotkanie wypowiedziach dla mediów Obama tylko krótko wspomniał o głębokim braku porozumienia między nim a Netanjahu w sprawie umowy sześciu mocarstw z Teheranem dotyczącej irańskiego programu nuklearnego, której Izrael kategorycznie się sprzeciwia. Prezydent USA podkreślił natomiast, że chce w rozmowach z Netanjahu skoncentrować się na nowym pakiecie wojskowej pomocy USA dla Izraela, która ma obejmować dodatkowe środki. Obecne porozumienie ws. pomocy wojskowej wygasa w 2017 roku.

„Nie jest tajemnicą, że sytuacja bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie się pogarsza – oświadczył prezydent USA. – I jak mówiłem już wiele razy, bezpieczeństwo Izraela jest jednym z moich najważniejszych priorytetów”.

Izrael jest głównym beneficjentem amerykańskiej pomocy zagranicznej (w sumie od początku istnienia w 1948 roku otrzymał 74 mld USD), a za prezydentury Obamy ta pomoc jeszcze wzrosła i wynosi obecnie 3,1 mld USD rocznie. Niemal 100 proc. tej sumy stanowi bezzwrotny grant militarny.

Według amerykańskich mediów Izrael chciałby, by ta pomoc USA wzrosła od 2017 roku do 5 mld USD rocznie w nowym pakiecie obejmującym 10 lat. Zdaniem amerykańskich urzędników najprawdopodobniej ta suma będzie nieco mniejsza, pomiędzy 4 a 5 mld USD rocznie.

Obama i Netanjahu po raz ostatni spotkali się w październiku 2014 roku. Relacje między nimi nigdy nie były doskonałe; różnice pojawiły się już w 2009 roku, gdy obaj doszli do władzy, podczas pierwszej rundy negocjacji pokojowych między Izraelem a Palestyną. Obama zaskoczył wówczas Izraelczyków, mówiąc o powrocie do granic Izraela z 1967 roku, sprzed wojny sześciodniowej. USA domagały się też wstrzymania budowy nowych osiedli żydowskich na terytoriach palestyńskich.

Główną kością niezgody okazała się jednak umowa ws. irańskiego programu nuklearnego. Obama odmówił w marcu spotkania z Netanjahu, gdy ten przyjechał do Waszyngtonu wygłosić mowę na Kapitolu, szukając w Kongresie sojusznika do odrzucenia porozumienia z Iranem.

Zdaniem Obamy zawarta w lipcu umowa zapewni, że Teheran nie wejdzie w posiadanie broni jądrowej. Poza tym ma być jednym z największych osiągnięć w polityce zagranicznej jego prezydentury. Dla Netanjahu umowa jest – jak mówił – „niebezpieczna”, bo umożliwi Teheranowi legalne i za zgodą światowych mocarstw utrzymanie zdolności do budowy broni atomowej.

Ale obecnie, już po tym, gdy umowa zaczęła wchodzić w życie, obaj politycy ewidentnie chcieli w poniedziałek zademonstrować, że sojusz USA z Izraelem przetrwa napięcia wokół Iranu. Media odnotowały, że podczas pierwszych kilku minut spotkania, na które wpuszczono kamery, obaj uśmiechali się i żartowali, a także wyjątkowo długo, demonstracyjnie trzymali ręce w uścisku.

Sojusz USA z Izraelem jest jednym z najstarszych i najbardziej trwałych sojuszy na świecie. USA jako pierwsze uznały państwo Izrael po jego utworzeniu w 1948 roku i od tego czasu Stany Zjednoczone utrzymywały z nim bardzo bliskie stosunki wojskowe, dyplomatyczne i gospodarcze. Izrael jest nie tylko głównym beneficjentem amerykańskiej pomocy wojskowej, ale też jednym z najlepszych klientów amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. USA i Izrael prowadzą wspólne ćwiczenia wojskowe. Ich wywiady i siły specjalne ściśle współpracują w walce z terroryzmem.

Z Waszyngtonu Inga Czerny (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

Categories: Ameryka
Tags: iran, netanjahu, obama

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*