May apeluje o „wspólne przywództwo” USA i Wielkiej Brytanii

Brytyjska premier Theresa May fot.Andy Rain/EPA

Brytyjska premier Theresa May fot.Andy Rain/EPA

Brytyjska premier Theresa May, która przybyła w czwartek do USA na rozmowy z Donaldem Trumpem, zaapelowała w Filadelfii o odnowienie „specjalnych stosunków” między obu krajami i „wspólne przywództwo” świata. Oficjalne rozmowy May z Trumpem odbędą się w piątek.

May, która spotkała się w Filadelfii z republikańskimi kongresmenami, oświadczyła, że przywódcy obu krajów powinni wspólnie stawić czoła nowym wyzwaniom, takim jak wzrost gospodarek krajów Azji, które „mogą przyćmić Zachód”, zagrożenie islamskim ekstremizmem i agresywne poczynania Rosji.

Zdaniem brytyjskiej premier Wielka Brytania poza UE i USA pod kierownictwem Trumpa „mogą znów przewodzić światu” podobnie jak w przeszłości kiedy wspólnie powołały ONZ, NATO i inne organizacje międzynarodowe. Zaapelowała o „sprawiedliwe porozumienie o wolnym handlu” między Wielką Brytanią i USA, po tym jak Brytania wyjdzie z UE.

May podkreśliła jednak, Londyn opowiada się za silną Unią Europejską i NATO, które jest „ostoją światowego bezpieczeństwa”.

„Na naszych dwóch krajach spoczywa odpowiedzialność przewodzenia. Ponieważ kiedy inni zajmują nasze miejsca, kiedy my się wycofujemy, nie jest to dobre dla Ameryki, dla Brytanii i świata” – powiedziała May.

Podkreśliła jednak, że „nie może to oznaczać powrotu do przeszłości kiedy Brytania i Ameryka interweniowały i suwerennych państwach usiłując przekształcić świat na nasze podobieństwo”. „To jest przeszłość. Ale nie możemy również stać z boku i nic nie robić” – dodała.

W trwającym ok. pół godziny wystąpieniu May zdecydowanie nie zgodziła się z sugestiami Trumpa, że stosowanie tortur może być w pewnych przypadkach usprawiedliwione. Zdystansowała się też od niektórych innych jego poglądów, jak np. czasowego zakazu imigracji muzułmanów do USA.

W rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu lecącego du USA May, mówiąc o różnicach w cechach charakteru i osobowości jej i Trumpa, zauważyła z uśmiechem, że „przeciwieństwa czasem się przyciągają”.

Reuter zauważa, że zawarte w słowach premier zerwanie z polityką interwencji, która doprowadziła do wojen w Iraku i Afganistanie, sygnalizuje zmianę w polityce światowej. Jest też zgodne z polityką Trumpa opartej na zasadzie „Najpierw Ameryka” i nastrojami Brytyjczyków bojących się skutków globalizacji.

Amerykańska Associated Press podkreśla natomiast, że słowa May o zerwaniu z interwencjonizmem wpisują się w krytykę Trumpa polityki poprzedniej demokratycznej administracji Baracka Obamy. AP zauważyła też, że May usilnie zabiegała aby być pierwszym przywódcą innego państwa, którego przyjmie Trump. (PAP)

Categories: Ameryka
Tags: may, trump

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*