Kto i dlaczego w San Diego obwąchuje taksówkarzy?

Kto i dlaczego w San Diego obwąchuje taksówkarzy?

W jaki sposób władze międzynarodowego lotniska San Diego oceniają taksówkarzy? Jednym z 52 kryteriów jest… ich zapach. Takie praktyki z kolei taksówkarzom pachną dyskryminacją.

Od lat władze lotniska sprawdzają taksówki pod kątem ubezpieczenia, działających hamulców czy wycieraczek lub zużytych bieżników opon. Oceny są trzy: zaliczone, niezaliczone lub wymaga naprawy.

Taksówkarze, którzy brzydko pachną i nie zaliczą testu, muszą przebrać się, zanim wezmą następnego pasażera.

Członkowie lokalnego związku taksówkarzy ubolewają, że taka praktyka utrwala stereotyp, iż taksówkarze emigranci nieprzyjemnie pachną. Jak pokazał sondaż na 331 kierowcach z San Diego z 2013 roku, 94 proc. taksówkarzy to imigranci (65 proc. pochodziło z Afryki Wschodniej).

W jaki sposób inspektorzy oceniają, kto brzydko pachnie? Rzeczniczka lotniska Rebecca Bloomfield mówi, że nie ma standardowej procedury. Także taksówkarze nie muszą nawet wiedzieć, że ktoś ich obwąchuje. Warto dodać, że wśród kryteriów jest już ocena zapachu w samochodzie (benzyny, wymiotów, pleśni).

Władze lotniska tłumaczą się, że wdrażają politykę zarządu transportu w San Diego (San Diego Metropolitan Transit System), który nie tylko promuje regularne mycie wśród taksówkarzy, ale jednocześnie nie zezwala na brak higieny. Chodzi też przede wszystkim o satysfakcję klientów.

– Pierwsze wrażenia osób przybywających do San Diego dotyczą taksówkarzy i chcemy, by to doświadczenie było pozytywne – mówi Bloomfield. Dodaje, że średnio tylko trzech taksówkarzy na rok oblewa test z czystości.

Bhairavi Desai, dyrektor wykonawczy zrzeszającego 18 tys. członków New York Taxi Workers Alliance, gdy dowiedziała się o teście, była oburzona, że można w tak nieludzki sposób traktować pracowników. Uważa, że ewentualne skargi powinni składać sami pasażerowie.

Inspektorzy od lat mają za zadanie sprawdzać czystość taksówkarzy. Jednak informacje o praktykach w San Diego ujrzały światło dziennie, gdy jeden z pracowników przejrzał kilkusetstronicowy raport i zwrócił uwagę na to sformułowanie na liście kryteriów oceny kierowców.

W innych miastach również obowiązują podobne wytyczne dotyczące taksówkarzy, jednak nie są aż tak dobitne. Na przykład w Chicago czy w Nowym Jorku wymaga się po prostu tego, by taksówkarz „wyglądał czysto i schludnie”. (as)

fot.tpf1959/pixabay.com

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*