„Koszmarna niania” terroryzuje byłych pracodawców

„Koszmarna niania” terroryzuje byłych pracodawców

Od kilku dni Ameryka żyje historią 64-letniej niani, która mimo zwolnienia odmawia wyprowadzenia się z domu byłych pracodawców, grożąc pozwem sądowym za rzekome znęcanie się nad nią. Diane Stretton w mediach zyskała przydomek „koszmarnej niani” (ang. nightmare nanny).

Koszmarna niania - Diane Stretton fot.Marcella Bracamonte/arch. rodz.

Koszmarna niania – Diane Stretton fot.Marcella Bracamonte/arch. rodz.

Państwo Marcella i Ralph Bracamonte zatrudnili Stretton w marcu tego roku. W zamian za opiekę nad trójką ich dzieci i wykonywanie codziennych domowych obowiązków zaoferowali kobiecie mieszkanie i wyżywienie w ich domu w Upland w Kalifornii. 64-latka zgodziła się na warunki pracy i szybko dała się poznać jako znakomita opiekunka i dobra gospodyni. Jednak już po dwóch tygodniach Diane Stratton oznajmiła, że jest chora i nie może wykonywać swoich obowiązków. Całe dnie spędzała w swoim pokoju, który opuszczała jedynie, aby zjeść przygotowywane przez pracodawców posiłki. Kiedy państwo Bracamonte poinformowali ją, że zmuszeni są zrezygnować z jej usług i dają jej 30 dni na opuszczenie ich domu, Stretton oskarżyła ich o znęcanie się nad osobą w podeszłym wieku i niezgodne z prawem zwolnienie z pracy. Kobieta odmówiła także wyprowadzenia się z domu.

Na nic zdało się wzywanie policji. Funkcjonariusze odmówili interwencji, twierdząc, że nie leży to w ich kompetencjach. Radzili przeprowadzić formalną eksmisję niepożądanej lokatorki. W świetle prawa Diane Stratton zamieszkiwała w domu pracodawców legalnie.

Po nagłośnieniu sprawy „koszmarna niania” – jak nazywają 64-latkę amerykańskie media – zniknęła z domu państwa Bracamonte, pozostawiając w nim jednak wszystkie swoje rzeczy. Kobietę odnaleziono śpiącą w samochodzie zaparkowanym przed jednym z posterunków policji. Stretton nie posiada bowiem stałego miejsca zamieszkania.

Niania w telewizyjnych wywiadach broni się przed oskarżeniami i twierdzi, że powodem konfliktu jest wybuchowy charakter jej byłej pracodawczyni. Kobieta twierdzi, że była źle traktowana, i że po tym, kiedy poinformowała o swojej chorobie, rodzina Bracamonte kazała jej jeść psią karmę. Stretton zapewnia, że nie pozwoli, aby niszczono jej dobre imię, i zapowiada walkę przed sądem.

To nie pierwszy raz, kiedy „koszmarna niania” dochodzi sprawiedliwości na drodze sądowej. Jak ustaliła stacja ABC News, od 2005 roku nazwisko Stratton pojawiło się w sześciu pozwach sądowych. W jednym z nich kobieta pozwała własnego syna. W innych chciała zablokować sprzedaż domu, który jej ojciec pozostawił w spadku jej dwóm siostrom. 64-latka figuruje na liście osób znanych ze składania pozwów z byle powodu, tzw. Vexatious Litigant List.

„Koszmarna niania” twierdzi, że jest skłonna wyprowadzić się z domu byłych pracodawców, ale pod pewnymi warunkami. – Chciałabym, żeby na miejscu był tylko policjant, który poświadczy, że zabrałam z domu jedynie moje rzeczy – powiedziała stacji KTLA-TV 64-latka.

Państwo Bracamonte stanowczo zaprzeczają oskarżeniom i twierdzą, że zachowanie kobiety ma na celu wyłudzenie od nich pieniędzy. Rodzina zamierza spędzić długi weekend poza domem. Niewykluczone, że po powrocie nie zastanie już „koszmarnej niani”, która od kilku tygodni uprzykrza im życie.

(mp)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*