Kontrowersyjna wypowiedź Clinton o zwolennikach Trumpa

Hillary Clinton fot.Cristobal Herrera/EPA

Hillary Clinton fot.Cristobal Herrera/EPA

Falę krytyki wywołała wypowiedź Hillary Clinton o wyborcach Donalda Trumpa, oceniana przez jego zwolenników jako zniewaga milionów Amerykanów, którzy popierają republikańskiego kandydata na prezydenta.

„Połowę zwolenników Trumpa można zakwalifikować jako tych, których ja nazywam ludźmi godnymi pożałowania – to rasiści, ksenofobi, seksiści, homofobi, islamofobi i inni tego rodzaju. Niestety, są tacy ludzie i Trump ich wywyższył” – powiedziała Clinton w piątek wieczorem na spotkaniu z działaczami organizacji LGBT w Nowym Jorku.

W sobotę obóz Trumpa ostro skrytykował wypowiedź kandydatki Demokratów jako wyraz arogancji przedstawicielki liberalno-lewicowych elit gardzących ludźmi o odmiennych poglądach.

„Hillary znieważyła moich zwolenników – miliony wspaniałych, ciężko pracujących ludzi. Myślę, że zapłaci za to w wyborach!” – ogłosił na Twitterze Trump.

Przyłączył się do niego kandydat GOP na wiceprezydenta Mike Pence.

„Jej komentarze pokazują brak szacunku dla milionów ludzi, którzy popierają Donalda Trumpa na prezydenta. To są ciężko pracujący ludzie – farmerzy, górnicy kopalni węgla, nauczyciele, weterani, policjanci. To są Amerykanie i zasługują na nasz szacunek” – powiedział Pence.

Wypowiedź Clinton krytykują także konserwatywne media, jak telewizja Fox News i dziennik „New York Post”.

W swojej kampanii Trump powiedział o meksykańskich nielegalnych imigrantach, że to „gwałciciele i handlarze narkotyków”. Wezwał do tymczasowego zakazu wjazdu do USA muzułmanów. W przeszłości podważał prawo Baracka Obamy – pierwszego czarnoskórego prezydenta USA – do pełnienia urzędu, wyrażając wątpliwości, czy jest on urodzony w USA.

„Twardy” trzon elektoratu Trumpa to biali mężczyźni bez wyższego wykształcenia, bardziej skłonni do uprzedzeń wobec mniejszości rasowych, religijnych i seksualnych. Popiera go m.in. skrajna prawica – neonaziści i zwolennicy przywrócenia segregacji rasowej. Kandydat jednak stara się ostatnio zdobyć poparcie przynajmniej części Afroamerykanów i Latynosów.

Kontrowersyjną wypowiedź Clinton porównuje się do tego, co w kampanii wyborczej w 2012 r. powiedział ówczesny kandydat Republikanów na prezydenta Mitt Romney.

„47 procent Amerykanów jest tak zależnych od pomocy rządu, że będą głosowali na Obamę cokolwiek by się stało. Nigdy ich nie przekonam, że powinni wziąć za siebie odpowiedzialność i sami troszczyć się o swoje życie” – oświadczył wtedy Romney.

Z Waszyngtonu Tomasz Zalewski (PAP)

Categories: Ameryka, Wybory 2016

Comments

  1. diwron
    diwron 10 września, 2016, 16:22

    Ja osobiscie bylbym przygnebiony, gdyby H.Clinton mowila z szacunkiem o wyborcach D.Trumpa. Osoba tak skorumpowana, klamliwa i arogancka nie zasluguje nawet na stanowisko przekupki ulicznej. Jezeli Amerykanie wybiora ja na stanowisko prezydenta, beda to kolejne gwozdzie do trumny Ameryki. Pierwsze gwozdzie zostaly wbite wraz z wyborem B.Obamy.

    Reply this comment
  2. zza kałuży
    zza kałuży 10 września, 2016, 23:28

    „ludzie godni pożałowania – to rasiści, ksenofobi, seksiści, homofobi, islamofobi i inni tego rodzaju. Niestety, są tacy ludzie i Trump ich wywyższył”
    *
    Lepiej bym tego nie ujął.
    W polonijnym chicagowskim gettcie to tacy Rzepkowscy, Zielińscy, Pieńkosy czy Śliwy wraz ze swoimi wiernymi słuchaczami. Wystarczy do nich zastosować te same miarki, których oni używają do „lustrowania” i „oceniania” innych ludzi. Bez wyłącznika mikrofonu nie wytrzymują jednego pytania. Skondesowany fałsz, koncentrat kłamstwa i hipokryzji.
    *
    Wierne odbicie charakterów (chciałbym myśleć że tylko) kilku tysięcy polonusów w USA a w Polsce paru milionów pisrydzykowej tłuszczy.
    *
    I właśnie dlatego mogą zyskownie sprzedawać reklamy wszelakiego chłamu, od paraleków po parafilmy i parazbawienie.

    Reply this comment
  3. lucyna
    lucyna 11 września, 2016, 09:39

    Ona mowila o swoim mezu i Monice!

    Reply this comment
  4. Normals
    Normals 11 września, 2016, 16:41

    Na poczatku chcialbym zaznaczyc ze nie popieram ani Trumpa ani za Clinton – obydwoje sa tragicznymi kandydatami na prezydenta .Zabawne jest ,ze czuje sie jakbym mial deja vu.Juz gdzies slyszalem stwierdzenia o tym ,ze ludzie ktorzy nie popra jedynej slusznej koncepcji sa zdrajcami narodu ,sa gorszym sortem ,maja gen zdrady sa potmkami SB-kow i gestapowcow.Widze ,ze dzielenie narodu na gorszych i lepszych obywateli dotarlo tez do USA.Kiedys bylo to nie do pomyslenia ,atakowani byli jedynie kandydaci na urzad a nie jego potencjalni wyborcy.Swiat schodzi na psy .Smutne….

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*