Robel Phillipos, jeden z trzech studentów oskarżonych w związku z utrudnianiem śledztwa w sprawie zamachu na maraton w Bostonie, został uznany we wtorek przez sąd w tym mieście za winnego składania fałszywych zeznań. Grozi mu do 16 lat więzienia.

19-letni Robel Phillipos może spędzić za kratkami nawet 16 lat  fot. EPA/MICHAEL REYNOLDS

19-letni Robel Phillipos może spędzić za kratkami nawet 16 lat
fot. EPA/MICHAEL REYNOLDS

Phillipos, a także pochodzący z Kazachstanu Azamat Tażajakow i Dias Kadyrbajew to studenci Uniwersytetu Massachusetts, tego samego, na którym studiował Dżochar Carnajew, domniemany współsprawca. Zarówno Phillipos, jak i Tażajakow oraz Kadyrbajew nie przyznali się do tego, że pomogli Carnajewowi w ukrywaniu śladów w trakcie prowadzonego przez FBI pościgu.

Phillipos wyszedł z aresztu za kaucją w wysokości 100 tys. dolarów. Na czas oczekiwania na proces został objęty systemem dozoru elektronicznego; o jego lokalizacji informowała umieszczona na jego nodze bransoleta z wbudowanym nadajnikiem GPS.

Według śledczych wszyscy trzej uczestniczyli w wyniesieniu z pokoju Dżochara Carnajewa laptopa i plecaka z pustymi opakowaniami po fajerwerkach w trzy dni po otrzymaniu od niego wiadomości tekstowej z poleceniem, by poszli do jego pokoju i „zabrali to, co tam jest”. Nie obciążono ich jednak zarzutem o współudział w zamachu.

Kadyrbajew i Tażajakow wyrzucili potem plecak, a Phillipos kłamał na temat swego uczestnictwa w sprawie.

Obrońcy Philliposa twierdzą, że 19-letni wówczas student został zastraszony przez agentów FBI, zeznania zostały wymuszone i w dniu przesłuchania zażył dużą ilość marihuany, co spowodowało, że nie pamiętał, aby był w pokoju Carnajewa w akademiku.

Obrona zwróciła się także do byłego gubernatora stanu Massachusetts i kandydata na prezydenta USA w 1988 roku Michaela Dukakisa, aby świadczył na korzyść Philliposa. Dukakis, stary przyjaciel rodziny matki oskarżonego, opisał rozmowę przez telefon, którą odbył z nim pięć dni po zamachach. Twierdził, że Phillipos poinformował go, że był przesłuchiwany przez FBI przez pięć godzin i był tak zdezorientowany, że nie pamiętał, co zeznał.

Jak twierdzi prokuratura, 21-letni obecnie Dżochar Carnajew i jego zastrzelony w trakcie pościgu przez policję starszy brat Tamerlan zdetonowali 15 kwietnia 2013 roku dwie wykonane z szybkowarów bomby na mecie maratonu w Bostonie, co spowodowało śmierć trzech osób i ranienie 264. (PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*