Kalifornia. Całkowity zakaz palenia, nawet we własnym domu

Stało się to, co przewidywano, lecz czemu naprawdę nie dawano wiary. Mieszkańcy przedmieścia San Francisco, San Rafael, nie mogą palić nawet we własnym mieszkaniu.  

fot. Tomasz Sienicki

fot. Tomasz Sienicki

Palacze, którzy podatkami od papierosów uzupełniają puste kasy miast od dawna są traktowani niczym dojna krowa. Oficjalnie prześladowani, lecz po cichu hołubieni, bo od kogo bezkarnie wyciągać pieniądze jak nie od napiętnowanych palaczy, którzy nawet na ulicy są narażeni na uwagi obcych ludzi o szkodliwości tytoniu. Podnosząc podatek od papierosów władze miejskie zasłaniają się troską o zdrowie palaczy. Równocześnie przewidywane wpływy od droższych papierosów od razu umieszczają w planie budżetowym, choć udają, że o zdrowie chodzi, a nie pieniądze.

Pod tym względem kalifornijskie miasteczko zachowało się przyzwoicie. Przynajmniej nikt nie udaje, że opróżnia palaczom kieszenie dla ich własnego dobra. Nie można jednak pominąć bezprecedensowej ingerencji w prywatne życie mieszkańców San Rafael.

Chociaż zakaz palenia obowiązuje wszystkich, to został wymierzony głównie w mieszkańców wieloapartamentowych budynków, szeregowców i kondominiów. Decyzja ta jest podyktowana nadzieją wyelinowania zagrożenia dymem z drugiej ręki, który wydostaje się na zewnątrz przez drzwi, okna i system wentylacyjny. Właściciele wolno stojących domów na razie są bezpieczni. Nie wiadomo, jak długo.

(eg) 

Categories: Ameryka

Comments

  1. biba
    biba 26 November, 2013, 14:16

    Emanuel tego nie ucyni.Nie po to podnosil podatki aby teraz z ewentualnych wplywow rezygnowac.

    Reply this comment
  2. Wilki Dym
    Wilki Dym 26 November, 2013, 17:02

    Następna będzie ustawa o całkowitym zakazie sexu w swojej chałupie.
    Do roboty chłopy, nadchodzą ciężkie czasy!!

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*