Ile kosztuje reforma imigracyjna? Kto straci, kto zyska?

Wraz z początkiem senackiej debaty nad projektem reformy imigracyjnej wywiązuje się spór o koszty, jakie spadną na barki amerykańskich podatników.

 fot. Images of Money/Flickr

fot. Images of Money/Flickr

Ameryki nie stać na reformę  

Konserwatywna Herittage Foundation ocenia, że legalizacja 11 mln nieudokumentowanych imigrantów będzie kosztować w najbliższych 50 latach rząd USA o 5 bln dol. więcej niż utrzymywanie obecnego status quo.

„Projekt amnestii imigracyjnej obarcza amerykańskiego podatnika wielkim ciężarem i to w okresie, gdy kraj stoi na progu bankructwa” – mówi Robert Rector, autor raportu Heritage. „Nas najzwyczajniej na  to nie  stać” – dodaje.

Taka ocena kosztów reformy jeszcze długo będzie pozostawać przedmiotem intensywnej debaty. Konserwatywni analitycy i ustawodawcy zarzucają, iż senacka propozycja pomija wszelkie korzyści ekonomiczne dla nowych amerykańskich pracowników, a podkreśla jedynie problemy stwarzane dla opieki społecznej.

Wynik tej debaty odegra kluczową rolę w tym, czy konserwatyści budżetowi, którzy w przeszłości sprzeciwiali się reformie imigracyjnej, tym razem znajdą się wśród jej zwolenników.

Z ocen Douglasa Holtz-Eakina, ekonomisty niegdyś kierującego Kongresowym Biurem Budżetu wynika, że senacka wersja ustawy tylko w ciągu najbliższej dekady pozwoli obniżyć deficyt federalny o 2,5 bln dolarów.

Co się bardziej opłaca? 

Szacunki raportu Heritage wyliczają, że w ciągu półwiecza nieudokumentowani imigranci skorzystają ze świadczeń rządowej opieki społecznej na sumę 9,4 bln dolarów. Większość wydatków będzie pochodzić z funduszów Medicare i Social Security. Sami zaś przyniosą gospodarce korzyści rzędu 3,1 bln dol. w postaci zapłaconych podatków. Analityk Rector twierdzi, że gdyby zaniechano wprowadzenia reformy, to wydatki federalne na imigrantów wyniosłyby zaledwie ok. biliona dolarów.

Autorzy raportu podkreślają fakt, że wprawdzie dzieci nieudokumentowanych imigrantów osiągną wyższy poziom edukacyjny i ekonomiczny niż ich rodzice, stanowiąc tylko niewielkie obciążenie dla opieki społecznej, to ich dochody nie wypełnią sześciobilionowej luki.

„Istnieje pilna potrzeba reformy opieki społecznej” – zapewnia Derrick Morgan, wiceprezes Heritage Foundation ds. polityki ekonomicznej. „Wtłoczenie nielegalnych imigrantów w obecny system opieki społecznej będzie katastrofą zarówno dla ich samych, jak ii naszej sytuacji finansowej”.

Wkład do Medicare

Tymczasem wpłaty imigrantów na fundusz opieki zdrowotnej Medicare w ostatnich latach o wiele miliardów dolarów przekroczyły wypłacane im świadczenia.

Badacze z Harvard Medical School wyliczyli wkład imigrantów do tej części funduszu Medicare, z której opłacane są koszty pobytu w szpitalu. Okazuje się, że w latach 2002-2009 imigranci zgromadzili nadwyżki rzędu 115 mld dolarów. Dla porównania, w tym samym okresie urodzeni w Ameryce obywatele narazili fundusz na deficyt sięgający 28 mld dolarów.

Dane dowodzą tego, o czym demografowie mówią od dawna. Imigranci odgrywają kluczową rolę w balansie struktury wiekowej amerykańskiego społeczeństwa. Napływ dużej liczby pracowników-obcokrajowców w wieku produkcyjnym pozwala na pokrycie wydatków Medicare i Social Security ponoszonych na starszą część populacji. Jej najstarszy segment – baby boomers – już zaczął przechodzić na emeryturę i – zdaniem ekspertów – finansowa pomoc imigrantów „nigdy nie była bardziej potrzebna”.

Imigranci korzystają mniej

Indywidualny wkład imigrantów do funduszu Medicare był wprawdzie zbliżony do kosztów obywateli amerykańskich, to jednak imigranci jako całość otrzymali mniej świadczeń niż ogólna wartość wpłat. Głównie ze względu na niższą średnią wieku niż populacja urodzona w Ameryce oraz mniejszą liczbę osób uprawnionych do świadczeń. Z raportu Brookings Institution wynika, że średnia wieku Latynosów, największej grupy imigrantów urodzonej poza granicami USA, wynosi 27 lat. Przeciętny wiek białego obywatela nie-latynoskiego pochodzenia przekracza 42 lata.

Pracownicy zagraniczni

Senacka wersja reformy zawiera kompromisową poprawkę zwiększenia puli wiz dla wysoko wykwalifikowanych pracowników z 65 tys. do 110 tys. rocznie, z możliwością dalszego wzrostu do 180 tys. w zależności od poziomu  bezrobocia.

Senator Marc Rubio ocenia, iż posiadacze wiz pracowniczych H-1B w ciągu najbliższych dziesięciu lat przyczynią się do wzrostu krajowego budżetu o 456 mld dol. W tym okresie wpływy w postaci podatków federalnych wyniosą 113 mld dolarów. Prognozy przewidują, że obywatele i rezydenci USA powiększą budżet o sumę 244 mld dol., zaś reszta będzie udziałem posiadaczy wiz pracowniczych H-1B.

Koszty opieki zdrowotnej

Reforma zwana Obamacare rozszerzyła uprawnienia do opieki zdrowotnej. Postanowienia tej ustawy teoretycznie obejmowałyby również ok. 7 mln nieudokumentowanych imigrantów bez ubezpieczenia.

Koszt reformy imigracyjnej – w opinii ekspertów – będzie więc zależał w dużej mierze od tego, ilu obcokrajowców podda się procesowi legalizacji i jak długo będą zmuszeni czekać, by uzyskać uprawnienia do świadczeń zdrowotnych.

Biały Dom i proimigracyjni senatorzy zapewniają, że nieudokumentowani z tymczasowym statusem nie będą kwalifikować się do świadczeń opieki zdrowotnej. Jednocześnie legalizacja znacznie zwiększy liczbę młodych, zdrowych ludzi, którym mogą przysługiwać ubezpieczenia prywatne.

„Debata o kosztach reformy imigracyjnej trwa i nie zakończy się szybko” – konkluduje Michael Fix, wicedyrektor Migration Policy Institute.

Bez względu jednak na liczby, w wartościach bezwzględnych trzeba podchodzić do możliwości zalegalizowania pobytu i uniknięcia rozrywania i deportacji wielu rodzin, które ciężko pracują i płacą w USA podatki.

              Zebrał:  

Andrzej Kazimierczak

a.kazimierczak@zwiazkowy.com

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*