Harvey uderzył w zachodniej Luizjanie, wkrótce ma osłabnąć

fot.NASA/EPA

Burza tropikalna Harvey w środę uderzyła w zachodnie rejony Luizjany, przynosząc kolejne ulewy. Wkrótce ma jednak osłabnąć. Rekordowe opady z ostatnich dni wywołały tragiczne w skutkach powodzie w Teksasie, sparaliżowały największe miasto tego stanu, Houston.

Harvey w środę przed południem polskiego czasu dotarł do wybrzeży Luizjany, ok. 10 km na zachód od miejscowości Cameron – podało Krajowe Centrum ds. Huraganów (NHC). Według NHC Harvey ma stopniowo słabnąć i w najbliższych godzinach przekształci się w depresję tropikalną.

Oczekuje się, że z Luizjany Harvey skieruje się do stanów Arkansas, Tennessee i Missouri, gdzie także mogą wystąpić powodzie.

Huragan Harvey w piątek dotarł do wybrzeży Teksasu; po kilku godzinach przekształcił się w burzę tropikalną. Władze podają, że Harvey zabił dotychczas co najmniej 17 osób; media informują o 30 ofiarach śmiertelnych.

Harvey zmusił dziesiątki tysięcy ludzi do opuszczenia podtopionych domów i spowodował szkody szacowane na dziesiątki miliardów dolarów, co czyni z niego jedną z najkosztowniejszych katastrof naturalnych w historii USA. Zawalił się co najmniej jeden most, pękł jeden wał ochronny, zagrożonych jest wiele tam.

W najbliższych godzinach na niewielką poprawę sytuacji mogą liczyć mieszkańcy 2,3-milionowego Houston, czwartego co do wielkości miasta USA i największego miasta Teksasu. Aglomerację zamieszkuje ponad 6 mln ludzi.

„Nie będziemy zbyt długo mieć do czynienia z Harveyem. Teraz nabierze tempa i wyniesie się stąd” – powiedział meteorolog Krajowej Służby Meteorologicznej (NWS) Donald Jones.

Zapowiadano, że na północ i wschód od Houston oraz na zachodzie Luizjany w najbliższych godzinach spadnie od 15 do 30 cm wody. NWS wydała nowe ostrzeżenia o powodziach dla części południowo-wschodniego Teksasu, w tym miast Beaumont i Port Arthur. Według telewizji KFDM wyjątkowo zła sytuacja panuje w tym drugim mieście, gdzie stan wody wciąż się podwyższa. Do Port Arthur nie mogą dotrzeć ratownicy.

Pod wodą jest prawie jedna trzecia hrabstwa Harris, w którym leży Houston. Wiele dni może minąć, zanim woda całkowicie opadnie.

W Harris wydano nakaz ewakuacji osób mieszkających w promieniu 2,4 km wokół fabryki chemicznej francuskiej grupy Arkema. W tej części Teksasu znajdują się liczne instalacje petrochemiczne, a na terenach dotkniętych przez powodzie zamknięto wiele rafinerii. Według badania przeprowadzonego przez bank Barclays we wtorek ok. 40 proc. mocy amerykańskich rafinerii zostało unieruchomionych lub groziło im to – pisze agencja AFP.

Przedstawiciele władz Houston przygotowują się do umieszczenia 19 tys. ludzi w tymczasowych schronieniach. Oczekuje się, ze kolejne tysiące będą musiały opuścić domy. Do wtorku rano uszkodzonych przez powódź zostało 50 tys. domów, a liczba ta najpewniej wzrośnie.

Moody’s Analytics szacuje, że Harvey wywołał na południowym wschodzie Teksasu szkody wynoszące 51-75 mld dolarów.

Aby zapobiec grabieżom, rozbojom i innym przestępstwom, burmistrz Houston Sylvester Turner wprowadził we wtorek w całym mieście godzinę policyjną. Obowiązuje ona od północy do godz. 5. We wtorek zdewastowany Teksas odwiedził prezydent Donald Trump. Występując w mieście Corpus Christi Trump powiedział, że chce „aby operacja powrotu do normalności była lepsza niż kiedykolwiek w przeszłości”.

Te ulewy nie mają precedensu w historii. Z powodu Harveya w Teksasie od piątku do wtorku spadło ponad 131 cm wody, podczas gdy roczna średnia opadów wynosi 126 cm – podały służby meteorologiczne. Poprzedni rekord (121 cm) padł w 1978 roku za sprawą burzy tropikalnej Amelia.(PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*