„FT”: Reforma podatków w USA – jedyne, co pewne, to wzrost deficytu

fot.401(K)2012/Flickr

Senat USA przyjął ustawę o reformie podatkowej, która po uzgodnieniach z Izbą Reprezentantów wejdzie w życie. Jej najważniejszym elementem jest obniżenie podatku korporacyjnego, a jedyny pewny rezultat, to wzrost deficytu – pisze w poniedziałek „Financial Times”.

Senat przyjął ustawę w sobotę nad ranem w takim pośpiechu, „że senatorzy wiedzieli dokładnie, za czym głosują”, warto zatem przyjrzeć się jakie są implikacje tej reformy; jednak „niewiele jej skutków jest pewnych” poza tym, że „w ciągu dekady zwiększy deficyt budżetowy o – co najmniej – bilion dolarów” – pisze zespół „FT” w artykule redakcyjnym.

Ustawa, która miała być przynieść ambitną zmianę i gwarantować ożywienie gospodarcze zawiera zaledwie „pewne elementy bliskie realnej reformy”, a żaden z nich „nie poszedł wystarczająco daleko”; w sumie jednak sprowadza się ona do „dużej redukcji podatków dla biznesu” – ocenia dziennik finansowy.

Zmiany zostaną wprowadzone w trzech obszarach: podatku korporacyjnego (CIT), który zmniejszony zostanie z 35 do 20 proc.; podatków indywidualnych, gdzie zmianie ulegną między innymi progi podatkowe, co będzie miało dla gospodarki „bardziej ograniczony efekt netto”; trzeci element to „kilka połowicznych wysiłków na rzecz autentycznej reformy” – wylicza „FT”.

Autorzy ustawy liczą na to, że wzrost gospodarczy „pokryje” koszty redukcji CIT. „Ten pomysł ma niewielkie oparcie w teorii, a żadne w historii” – przypomina brytyjski dziennik.

Oczywiście to cięcie CIT spowoduje pewien wzrost. „Jest to po prostu wstrzyknięcie gotówki do gospodarki. Powstaje jednak pytanie, czy ten wzrost wart będzie poniesionych kosztów” – kontynuuje „FT”.

Przedsiębiorstwa już teraz mają bardzo dużą płynność, a mimo to nakłady na inwestycje są niskie. „Jeszcze większe zyski mogą nie zmienić tego modelu. I nie pomaga to, że pakiety dochodów menedżerów zmieniły się w ostatnich dekadach w taki sposób, że zachęca to raczej do dystrybucji (zysków) niż do inwestycji” – przypomina dziennik.

„Jest przygnębiające – choć niezaskakujące – że projekt ustawy tak dużo daje najbogatszym” – ocenia „FT” i wylicza, że na reformie najbardziej skorzystają ludzie bardzo bogaci, wielcy inwestorzy i świetnie płatni profesjonaliści.

„Jest szansa na ograniczenie tego sowitego pakietu dla bogatych podczas opracowywania wspólnej wersji (ustawy) przez Senat i Izbę Reprezentantów. Centrowi Republikanie powinni na to mocno naciskać” – rekomenduje „FT”.

Izba Reprezentantów przyjęła swoją wersję ustawy o reformie systemu podatkowego w listopadzie.

Zarówno ustawa Senatu, jak i ta, którą przyjęła Izba Reprezentantów przewidują redukcję podatków CIT i od osób indywidualnych w sumie o 1,4 biliona dolarów w ciągu następnych 10 lat. Redukcja indywidualnych podatków dochodowych będzie miała charakter czasowy do roku 2025, podczas gdy redukcja podatków korporacyjnych ma być wprowadzona na stałe. (PAP)

Categories: Ameryka, Na bieżąco

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*