Doradczyni Trumpa: prezydent nie opublikuje swych deklaracji podatkowych

Doradczyni Trumpa: prezydent nie opublikuje swych deklaracji podatkowych

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump nie zamierza publikować swoich zeznań podatkowych – poinformowała doradczyni Trumpa, Kellyanne Conway. Ta sprawa nie interesuje Amerykanów − dodała.

„(Publikacja deklaracji podatkowych Trumpa) nie interesuje ludzi. (…) Chcę to powiedzieć jasno: większość Amerykanów obchodzi przede wszystkim, jak będą wyglądać ich własne deklaracje podatkowe za prezydentury Trumpa” – powiedziała Conway w wyemitowanym 22 stycznia wywiadzie dla telewizji ABC.

„Nasze stanowisko z kampanii wyborczej nie uległo zmianie. On (Trump) poddawany jest obecnie kontroli skarbowej, a doradcy podatkowi i prawnicy radzą, by (deklaracji) nie publikować” – dodała Conway. Jak zauważa agencja dpa, tym samym nie wykluczyła jednoznacznie ujawnienia zeznań podatkowych przez Trumpa po zakończeniu kontroli.

Według CNN Trump był jedynym od ponad 40 lat kandydatem na prezydenta USA, wystawionym przez jedną z głównych partii politycznych, który nie upublicznił swoich zeznań podatkowych. Zdaniem Trumpa nie interesuje się nimi nikt poza reporterami.

Opinia ta stoi jednak w sprzeczności z najnowszym sondażem przeprowadzonym na zalecenie dziennika „Washington Post”, z którego wynika, że w opinii 74 proc. Amerykanów Trump powinien ujawnić swoje deklaracje podatkowe. Ponadto petycję w tej sprawie podpisało dotąd w internecie ponad 200 tys. osób.

Decyzję Trumpa w tej sprawie skrytykował demaskatorski portal WikiLeaks. Jest to „jeszcze mniej uzasadnione niż ukrywanie przez Hillary Clinton zapisów jej wystąpień dla banku Goldman Sachs” – oceniła ta internetowa platforma na Twitterze. Chodzi o opublikowane na WikiLeaks zapisy trzech płatnych wystąpień Clinton przed przedstawicielami banku przed wyborami prezydenckimi w listopadzie 2016 roku. (PAP)

Na zdj. doradczyni prezydenta Trumpa Kellyanne Conway rozmawia z reporterami w Trump Tower w Nowym Jorku w grudniu 2016 roku, fot. EPA/Albin Lohr-Jones

Categories: Ameryka, Na bieżąco, Polityka

Comments

  1. B
    B 23 stycznia, 2017, 11:43

    Nie chce bo sa tam spore przelewy z Rosji

    Reply this comment
  2. arras
    arras 23 stycznia, 2017, 15:26

    Co za piekna i subtelna kobieta!!!! Buhahahah.

    Reply this comment
  3. Ewa
    Ewa 24 stycznia, 2017, 08:35

    No I dobrze…..nikomu nic do tego…..szkoda ze nie moga opublikowac…..emails z konta Clinton !!

    Reply this comment
  4. Chris
    Chris 24 stycznia, 2017, 11:11

    Gdyby Trump nie musial sie niczego obawiac wiec jaki problem z upublicznieniem swoich rozliczen podatkowych ? . Niema co wspominac o H.Clinton bo ona juz jest „szeregowym” Obywatelem USA I praktycznie malo kogo to obchodzi .Trump jest Prezydentem I jego „obowiazkiem ” powinno byc upublicznienie rozliczen ale wyglada nato ze ma powody do obaw a to nie tylko obchodszi „jak On twierdzi ” Media ale wszystkich obywateli pomijajac sondaze .

    Reply this comment
  5. Ezy
    Ezy 24 stycznia, 2017, 11:33

    Interesuje, interesuje i to bardzo, znacznie bardziej niż świadectwo urodzenia Obamy, czym Trump prześladował swego poprzednika przynajmniej przez 5 lat. Nawiasem mówiąc był to obrzydliwy ruch wymierzony w godność czarnego prezydenta. Nikt nigdy wcześniej nie pozwalał sobie na tak prostackie chamstwo wobec głowy państwa.
    Z artykułu wynika, że pani Conway uporczywie będzie się trzymać swych „alternatywnych faktów”.

    Reply this comment

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*