AP: hakerzy z grupy Fancy Bear interesowali się nie tylko wyborami w USA

fot.Jens Buettner/EPA

Hakerzy z grupy Fancy Bear, którzy ingerowali w wybory prezydenckie w USA w 2016 r., mieli ambicje wykraczające daleko poza kampanię Hillary Clinton – pisze w czwartek AP, powołując się na niepublikowaną dotąd listę celów tej hakerskiej działalności.

Agencja pisze o próbach włamania do skrzynek 4700 użytkowników poczty Gmail na całym świecie – „od przedstawiciela papieża w Kijowie do punkrockowej grupy Pussy Riot w Moskwie”.

W USA hakerzy z grupy Fancy Bear próbowali się włamać do co najmniej 573 skrzynek mailowych. Ich celem byli m.in. najwyżsi przedstawiciele służby dyplomatycznej i sił zbrojnych: ówczesny sekretarz stanu John Kerry, były sekretarz stanu Colin Powell, ówczesny dowódca sił NATO gen. Philip Breedlove i jeden z jego poprzedników gen. Wesley Clark.

N liście znajdują się też wielkie firmy pracujące dla resortu obrony – Boeing, Raytheon i Lockheed Martin, a także wysocy rangą przedstawiciele amerykańskiego wywiadu, znani obserwatorzy Rosji, ponad 130 przedstawicieli Partii Demokratycznej, ale także przedstawiciele Republikanów, choć jest ich znacznie mniej.

Celem hakerów były także maile funkcjonariuszy ukraińskich, działaczy rosyjskiej opozycji „i tysiące innych, interesujących dla Kremla” – wskazuje AP.

Na Ukrainie hakerzy z Fancy Bear próbowali się włamać do co najmniej 545 kont mailowych. Ich celem był prezydent Petro Poroszenko i jego syn, kilku urzędujących bądź byłych ministrów, ponad 20 obecnych i byłych deputowanych.

W Rosji hakerzy z Fancy Bear koncentrowali uwagę na działaczach opozycji i dziesiątkach dziennikarzy. Ich celem był m.in. Michaił Chodorkowski, a także walczący z korupcją we władzach Aleksiej Nawalny i jego współpracownicy.

AP powołuje się na bazę danych z „19 tys. złośliwych linków” zgromadzoną przez zajmującą się cyberbezpieczeństwem firmę Secureworks, a także na „dziesiątki oszukańczych maili” i rozmowy z ponad 100 podmiotami, które były w kręgu zainteresowania hakerów.

Lista firmy Secureworks obejmuje okres od marca 2015 r. do maja 2016 r. AP pisze, że większość „zidentyfikowanych celów” znajdowała się w Stanach Zjednoczonych, na Ukrainie, w Gruzji i w Syrii.

Według AP ta lista to „najbardziej szczegółowy, jak dotąd, kryminalistyczny dowód” na bliskie związki między hakerami a rządem Rosji. (PAP)

Categories: Ameryka, Opinie

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*