Amb. Wilczek: w dyskusjach o stosunkach polsko-żydowskich trzeba się trzymać faktów

Amb. Wilczek: w dyskusjach o stosunkach polsko-żydowskich trzeba się trzymać faktów

Ambasador Polski w USA Piotr Wilczek w komentarzu na portalu wpływowego dwumiesięcznika „The National Interest” zaapelował, by w dyskusjach o stosunkach polsko-żydowskich trzymać się faktów. Komentarz jest zatytułowany „Uhonorować pamięć polskich +Sprawiedliwych+”.

Komentarz najwyższego rangą polskiego dyplomaty w Stanach Zjednoczonych jest reakcją – jak napisał ambasador Wilczek – na najnowszy „wylew po obu stronach Atlantyku opinii i komentarzy” dotyczących stosunków polsko-żydowskich.

W tej dyskusji głos zabierają „naukowcy, historycy, świadkowie i osoby, które przeżyły okrucieństwa drugiej wojny światowej, ale także szereg samozwańczych ekspertów w tej dziedzinie, którzy czują się zobowiązani zabrać głos i dorzucić swoją opinię” – napisał Wilczek.

Ambasador – historyk literatury i kultury, tłumacz literatury – przyznaje, że stosunki polsko-żydowskie to zagadnienie, które dla wielu ma „głęboko osobisty wymiar, przywołujący bolesne indywidualne i rodzinne wspomnienia”.

„Taka osobista perspektywa wspólnej historii czyni ocenę faktów bardziej bogatą i bardziej ludzką; w istocie jest nieodzowną podstawą w dotarciu do sedna sprawy” – wskazał polski dyplomata.

„W przeciwieństwie do takiego podejścia, rozprzestrzenianie się opinii i nieprawdopodobnych stanowisk zajmowanych przez niedoinformowanych prowadzi tylko do zamętu i generalizacji” – napisał Wilczek.

„Milenium żydowskiego życia w Polsce było okresem współistnienia, współpracy i przyjaźni. Mimo najlepszych życzeń i wysiłków wielu historia ta była splamiona wrogością – i, tak – czasami antysemityzmem” – przyznał polski ambasador.

Historię tego tysiąclecia żydowskiego życia w Polsce przedstawia warszawskie Muzeum Historii Polskich Żydów Polin, jak podkreślił Wilczek „jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w polskiej stolicy”.

Ambasador przedstawia całą listę faktów, o których nie można zapominać w dyskusjach o stosunkach polsko-żydowskich. Fakty te doskonale znane są Polakom, często jednak nieznane bądź mało znane nawet wykształconym Amerykanom, którzy zdaniem wielu komentatorów cierpią na „historyczną amnezję”.

Przed drugą wojną światową w Polsce żyło 3,3 mln Żydów; stanowili 10 proc. populacji Polski i byli największą społecznością żydowską w Europie.Polska jako pierwsza została zaatakowana przez III Rzeszę i nigdy się nie poddała się agresji.

Polska, w przeciwieństwie do wielu państw europejskich, nigdy nie miała rządu kolaboracyjnego. Machina śmierci nazistowskich Niemiec pochłonęła 6 milionów istnień ludzkich w Polsce, powodując eksterminację 90 procent polskich Żydów.

„Najkrwawszy konflikt w historii ludzkości wyzwolił złe instynkty w zwykłych ludziach i Polacy nie byli na to odporni. Z powodu strachu, głodu i nienawiści niektórzy zdradzili, zadenuncjowali i wydali na śmierć swoich żydowskich sąsiadów ” – zaakcentował ambasador.

Przyznajemy tę „bolesną prawdę”, ale jednocześnie jesteśmy zobowiązani wobec tych, którzy ryzykowali wszystko, aby ocalić życie innych, dochowywać wierności faktom.

Ambasador przypomniał, że Instytut Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu Yad Vashem w Jerozolimie oficjalnie uhonorował 6863 Polaków tytułem Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, mimo że w okupowanej przez Niemców Polsce za pomoc Żydom kara śmierci groziła całej rodzinie.

Obok znanych Polaków, którzy pomagali Żydom i starali się zwrócić uwagę światowej opinii publicznej na eksterminację Żydów w okupowanej przez III Rzeszę Polsce, takich jak Jan Karski, Irena Sendler, Jan Żabiński, Czesław Miłosz, Władysław Bartoszewski, Zofia Kossak, Julian Grobelny, rodzina Ulmów, było wielu innych Polaków, którzy „poświęcili wszystko”, aby ratować Żydów, i „prawdopodobnie na zawsze pozostaną anonimowi” – wskazał Wilczek.

„Te nazwiska i dokonania tych osób nie powinny być zagrzebane w dzisiejszych dyskusjach, publikacjach i opiniach; przede wszystkim te dokonania nie powinny być przesłonięte manipulacjami przypisującymi Polakom zbrodnie, za które nie są odpowiedzialni” – konkluduje amb. Piotr Wilczek.

Z Waszyngtonu Tadeusz Zachurski (PAP)

Na zdjęciu: Ambasador RP w USA Piotr Wilczek
fot.Matthew Stefanski/MSZ

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*