Agenci CIA wykorzystali gadżety Bonda

CIA skopiowała na potrzeby swoich agentów gadżety, które pojawiły się w dwóch filmach ze słynnym Jamesem Bondem – „Goldfinger” i „Pozdrowienia z Rosji” – przekonuje brytyjski naukowiec dr Christopher Moran z University of Warwick. 

Aston Martin DB5, ze specjalną “wiertarką” na kole używany w dwóch filmach Jamesa Bonda fot. Alex Hofford/PAP/EPA

Aston Martin DB5,ze specjalną “wiertarką” na kole używany w dwóch filmach Jamesa Bonda fot. Alex Hofford/PAP/EPA

Moran doszedł do takich wniosków po lekturze odtajnionej, bogatej korespondencji, którą prowadzili: autor serii powieści szpiegowskich z Jamesem Bondem w roli głównej, Ian Fleming i ówczesny szef CIA Allen Dulles. Swoje wnioski brytyjski naukowiec opublikował w „Journal of Cold War Studies”.

Jak się okazuje, Amerykanie „twórczo” rozwinęli co najmniej dwa gadżety, wykorzystywane przez agenta 007. Jednego z nich Bond używał w filmie „Goldfinger”. Chodzi o urządzenie wielkości małego pudełka, które filmowy Bond (wówczas grał go Sean Connery) podkładał w bagażniku rolls royce’a Goldfingera, by go śledzić po skończonym meczu golfa.

Drugi gadżet pojawił się w „Pozdrowieniach z Rosji”, w końcowych scenach filmu. Było to ostrze wypełnione trucizną, umieszczone w bucie Rosy Klebb, która chciała nim ugodzić Bonda.

Po lekturze listów Fleminga i Dullesa dr Moran stwierdza, że o ile Amerykanie świetnie poradzili sobie z własną wersją ostrzy używanych przez Rosę Klebb, to już nie mieli takich sukcesów w kopiowaniu urządzenia pozwalającego śledzić Goldfingera.

Z listów wynika, że Fleminga i Dullesa łączyła serdeczna przyjaźń. To zaowocowało pojawieniem się w kolejnych filmach o przygodach agenta 007 jego fikcyjnego kolegi z CIA Felixa Leitera, co z kolei pozwoliło na poprawienie obrazu amerykańskiej agencji na świecie.

Fleming i Dulles kontaktowali się listownie regularnie. Szef CIA nie krył, że był wielkim fanem Bonda, czego dawał wyraz w swoich wywiadach.

W jednym z listów Dulles – zaniepokojony pojawiającymi się pogłoskami – naciskał nawet na Fleminga, by ten nie posyłał Bonda na emeryturę w 1963 r. Było to rok po tym, jak pojawił się pierwszy film o przygodach 007 – „Doktor No”.

Z kolei Fleming pisząc do Dullesa prosił go, by agenci CIA używali jak najwięcej szpiegowskich gadżetów, bo może to pomóc w zwycięstwie nad Rosjanami na tajnym froncie w czasie zimnej Wojny.

(PAP)

Categories: Ameryka

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*