Pozytywne zarządzanie firmą

Pozytywne zarządzanie firmą

Spotykając się z właścicielami firm w Chicago często słyszę opinie, że „nie ma chętnych do pracy”, „ludzie często zmieniają pracę”, „nie potrafią pracować”, „nie szanują pracy”. Bardzo rzadko słyszę pozytywne opinie o pracownikach i zadowolenie ze współpracy z nimi.

Kiedy słyszę takich „narzekaczy”, przypomina mi się historia, która miała miejsce w jednej z firm, gdzie szkoliłem handlowców w zakresie budowania relacji z klientem w procesie oferowania produktu i sprzedaży. Na sali szkoleniowej było kilkunastu handlowców. Jak zawsze, oprócz zaplanowanych tematów, chętnie rozmawiam z uczestnikami na nurtujące ich tematy.

Poruszyli temat kłopotów wynikających ze zbyt długiej i ich zdaniem nudnej prezentacji produktu, do której zobowiązani byli przez zatrudniającą ich firmę. Prezentacja oparta była na starej, liczącej sobie około dwudziestu lat przemowie, opracowanej przez nieżyjącego już autora. Ta prezentacja podobała się właścicielowi firmy i dlatego obowiązywała w tej firmie od wielu lat. Tymczasem, zdaniem handlowców, zmiany w biznesie postępują obecnie tak szybko, jak nigdy przedtem. Należy obserwować rynek i dostosowywać się do jego wymagań. W dużej mierze przyznałem im rację po zapoznaniu się z materiałami dostarczonymi mi przed szkoleniem.

Ci wspaniali i kreatywni handlowcy mieli wiele ciekawych propozycji zmian. Zależało im na wynikach sprzedaży tak samo, jak właścicielowi firmy. Spisałem podstawowe założenia proponowanych przez nich zmian i postanowiłem umówić się na spotkanie z właścicielem, żeby przedstawić mu te notatki. Zanim zdążyłem rozpocząć prezentację, szef firmy objął mnie ramieniem i powiedział: „Panie Jacku, co ja się mogę ciekawego dowiedzieć od tych handlowców, którzy zarabiają te swoje marne wypłaty”. Tym jednym zdaniem sprawił, że zrozumiałem, o co chodzi w firmie i nie próbowałem dalej forsować pomysłów. Nie tylko on ich nie rozumiał, ale również nie potrzebował. Był przekonany o swojej nieomylności szefa „boga”.

Największym motywatorem działania nie są pieniądze. One są na drugim miejscu. Pierwsze miejsce zajmuje uznanie i szacunek. Potwierdziły to testy i badania opinii pracowników w korporacjach na świecie.

Jeśli prowadzisz w Chicago na przykład serwis sprzątający i borykasz się z rotacją pracowników, to pomyśl, co robisz nie tak. Samokrytyka nie jest łatwa. Niełatwo też znaleźć i zastosować rozwiązania.

Jeżeli nigdy nie stosowałeś pozytywnego modelu zarządzania firmą, to zrozumienie i wdrożenie go może wywołać niechęć, obawę lub wątpliwości. Twoje ego może podpowiadać „po co mi to?”.

Otóż to jedyna droga do rozwoju twojej firmy i większych dochodów. To proces, który wprowadzi cię na inny, wyższy poziom funkcjonowania firmy. Jeśli dziś boisz się np. wyjechać na wakacje i zostawić firmę na tydzień, to oznacza, że nie ufasz ludziom, a oni być może nie czują się związani z firmą. Twoi klienci nie zawsze są zadowoleni, wskutek czego tracisz zyski.

Jak możesz rozpocząć docenianie i motywowanie pracowników na przykładzie serwisu sprzątającego? Praca w tej branży jest bardzo ciężka. Przede wszystkim trzeba zacząć widzieć ludzi, a nie podwładnych. To podstawa. Pewnie chodzisz ze znajomymi do restauracji. Czy zatem ludzie, dzięki którym zarabiasz, nie zasługują na zaproszenie na obiad w weekend? Pomyśl nad tym. Jak się czujesz, gdy to ciebie zadowolony klient zaprasza choćby na kawę?

To tylko jeden przykład, który może zapoczątkować zmiany relacji w twojej firmie. Egoistycznie możesz stwierdzić, że robisz to dla siebie, bo to przecież twoja firma. Wartości jednak są tu większe i ukryte w emocjach. To nie pieniądz, a emocje rządzą światem. Wprowadzając pozytywne zarządzanie na co dzień, charakteryzujące się np. tonem głosu, troską w wypowiadanych zdaniach, możesz przekazywać ludziom dobre emocje, bo świat biznesu – wbrew opinii pesymistów – pełen jest pięknych wartości i celów w każdej wykonywanej pracy.

Zadbaj o dobre emocje w firmie, a stanie się ona magnesem dla klientów. Jeżeli jesteś zainteresowany cyklem szkoleń z tego zakresu, napisz do mnie.

Jacek Galus

trener rozwoju osobistego, w USA certyfikowany przez The Society of Neuro-Linguistic Programming™. Tytuł trenera biznesu uzyskał na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Współpracował z wieloma korporacjami i firmami w Polsce w zakresie szkoleń motywacyjnych, budowania umiejętności zarządzania kadrą oraz relacji międzyludzkich. Twórca Akademii Pozytywnego Myślenia skupiającej osoby zainteresowane rozwojem osobistym. Zwolennik nowoczesnej edukacji dzieci i młodzieży pozbawionej hierarchii, opartej na szacunku i zaufaniu. Felietonista współpracujący z wydawnictwem edukacyjnym. Na Facebooku prowadzi profil Akademia Pozytywnego Myślenia Chicago.
Prowadzi indywidualne spotkania terapeutyczne i szkolenia w zakresie budowania dobrych relacji w życiu osobistym i zarządzania zespołem w biznesie. Osoby zainteresowane proszone są o przesłanie informacji na adres: akademia@jacekgalus.com w celu umówienia spotkania.

fot.rawpixel.com/Pexels.com

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*