Podróże kształcą, lecz również kształtują

Podróże kształcą, lecz również kształtują

Podróże kształcą – to hasło zna każdy. Chcę zwrócić twoją uwagę na inne wspaniałe wartości związane z podróżowaniem. Mam tu na myśli działania, jakie podejmujesz przed i w trakcie podróży. W życiu rodziny planowanie, słuchanie siebie nawzajem i spełnianie marzeń to jedne z najważniejszych chwil. To one pozostawiają wspomnienia i wzmacniają relacje, o których pisałem w jednym z poprzednich felietonów.

Jak warto planować wyjazd wakacyjny? Przede wszystkim należy pamiętać, że każdy z członków rodziny ma swoje marzenia i plany. Dlatego jest bardzo ważne, aby planowanie wyjazdu odbywało się wspólnie. W tym celu możesz np. zorganizować rodzinną naradę. Jest niezmiernie ważne, aby każdy miał swobodę wypowiedzi bez względu na wiek i tzw. pozycję. W rodzinie każdy ma równą pozycję, a słuchający pozostali członkowie rodziny nie mogą krytykować, oceniać nawzajem swoich marzeń i pomysłów. Dopuszczalne jest zadawanie pytań w trosce o realizację lub doradzanie. Taka rozmowa daje swobodę i zaufanie, a także na podstawie zadawanych pytań inspiruje do rozmowy, wskazując sposoby realizacji planów.

Trzeba też zastanowić się nad potrzebami drugiej osoby i czasem zmodyfikować swoje plany lub znaleźć rozwiązanie zadowalające wszystkich. Zaplanujcie wspólnie każdy dzień. Rozpiszcie każdą planowaną atrakcję. Zobaczycie potem, jak realizujecie plany lub jak wymagają one skorygowania. Jeśli masz małe dzieci czy nastolatków, to ich plany mogą daleko odbiegać od twojego pomysłu leżenia nad oceanem lub nad basenem przez dwa tygodnie, żeby – jak to mówią dorośli – odpocząć. Co wtedy, gdy dzieci chcą dynamiczny pobyt, parki wodne, rowery itp.? Podzielcie pobyt na dni, w których każdy dostanie atrakcje, na które czeka.

Możesz też zaangażować dzieci w działania, które sprawią, że poczują się waszymi przewodnikami. Tak zrobiłem będąc z 14-letnim synem nad morzem. Wypożyczyłem motorówkę i po krótkim instruktażu poprosiłem o pełnienie funkcji osoby odpowiedzialnej za wskazywanie miejsc, które chcemy zobaczyć. To on o wszystkim decydował. Innym razem będąc z 10-letnią córką w nieznanym mieście, wyłączyłem nawigację w telefonie, kupiłem mapę i wręczyłem ją córce. Kiedy już wytłumaczyłem, na czym polega posługiwanie się nią (dzieci uczą się szybko), w całości przekazałem jej odnajdywanie miejsc, które wcześniej zaplanowaliśmy zwiedzić. Szliśmy pieszo po ulicach z rozłożoną mapą, czasem zatrzymywani przez ludzi oferujących pomoc. To była dodatkowa atrakcja. Gorąco zachęcam w czasie wakacyjnych wypadów do oddawania odpowiedzialności wszystkim członkom rodziny bez względu na wiek i doświadczenie. Rób to rzecz jasna rozważnie i dyskretnie monitoruj przebieg zdarzeń.

A co zrobić, jeśli widzisz, że podejmowana decyzja nie jest dobra albo dziecko źle czyta mapę? Ja pozwoliłem córce przez jakiś czas iść w złym kierunku obserwując jej działania. Potem zatrzymywałem się i prosiłem o sprawdzenie trasy nakierowując pytaniami na szukanie miejsc na mapie, które odnosiły się do naszej pozycji. Dla dorosłych to wspaniały trening cierpliwości, a dla dziecka uczenie się, odrywanie i zdobywanie wiary we własne siły i sprawność. Nie zastanawiaj się zbyt długo, czy dziecko sobie poradzi. Jeśli ta czynność jest bezpieczna, pozwól mu działać i czasem popełniać błędy. Na tym właśnie polega rozwój. Możesz np. poprosić, aby dokonały rezerwacji stolika w restauracji na rodzinną kolację, a jeśli będzie to wymagało twojego potwierdzenia, to ogranicz się tylko do tego.

Planowanie wakacji z pozycji jednej osoby w rodzinie, wchodzenie w rolę odpowiedzialnego za wszystko przewodnika nie tylko niepotrzebnie cię obciąża, ale odbiera przyjemność i emocje pozostałym. Takie działania mogą stać się waszą codziennością, a wtedy może się okazać, że wspólnie będziecie „góry przenosić”. Nie ma nic cenniejszego niż wspaniale współpracująca rodzina. A kto wie, może stanie się to sposobem na codzienność po powrocie z wakacji?

Serdecznie zapraszam do rozważań na temat wartości życiowych i sposobów pokonywania wyzwań codzienności. W poniedziałek 16 lipca o godzinie 19.30 w Art Gallery Kafe, 127 Front St w Wood Dale, IL będziemy po raz kolejny poruszać temat „Wybaczanie, czyli jak żyć szczęśliwie”.

Jacek Galus

trener rozwoju osobistego, w USA certyfikowany przez The Society of Neuro-Linguistic Programming™. Tytuł trenera biznesu uzyskał na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Współpracował z wieloma korporacjami i firmami w Polsce w zakresie szkoleń motywacyjnych, budowania umiejętności zarządzania kadrą oraz relacji międzyludzkich. Twórca Akademii Pozytywnego Myślenia skupiającej osoby zainteresowane rozwojem osobistym. Zwolennik nowoczesnej edukacji dzieci i młodzieży pozbawionej hierarchii, opartej na szacunku i zaufaniu. Felietonista współpracujący z wydawnictwem edukacyjnym. Na Facebooku prowadzi profil Akademia Pozytywnego Myślenia Chicago.
Prowadzi indywidualne spotkania terapeutyczne i szkolenia w zakresie budowania dobrych relacji w życiu osobistym i zarządzania zespołem w biznesie. Osoby zainteresowane proszone są o przesłanie informacji na adres: akademia@jacekgalus.com w celu umówienia spotkania.

 

fot.rawpixel.com/Pexels.com

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*