O wytrwałości, czyli upór jest twoją siłą

O wytrwałości, czyli upór jest twoją siłą

Wiele książek opisuje ludzi, którzy swoim uporem i wytrwałością osiągnęli zamierzony cel. Jak budować w sobie wytrwałość? Napisałem „budować”, bo wytrwałość nie jest wyuczona, jak np. umiejętność pisania. Wytrwałość kształtujemy każdego dnia. To sytuacje życiowe sprawiają, że niektórzy z nas doświadczają trudnych chwil, przeciwności losu i czasem brakuje im siły, by podążać za marzeniami. Jestem przekonany, że takie chwile przeżywa każdy, więc nie warto udawać, że nas to nie dotyczy. Jeśli jest ktoś, kto nas wtedy podniesie, to jest nam łatwiej stanąć na nogi. Czasem jednak nie ma kogoś takiego. Pisałem ostatnio o pasjach i korzyściach wynikających z bycia wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach. Dziś chciałem napisać historię trojga młodych ludzi, wytrwałych pasjonatów. Kilka dni temu poznałem w Chicago Julię Lesiuk, Kingę Leśniewską i Marcina Grochowskiego – trójkę młodych ludzi z Polski, którzy postanowili zrealizować projekt pod nazwą Domeyko i Wagner – Dziedzictwo. Informacje o tym projekcie znajdziesz na Facebooku. Świadomie piszę imiona i nazwiska tych wytrwałych podróżników, bo nie jest to historia z książki o nieznanych bohaterach, lecz o młodych ludziach z warszawskiego liceum im. I. Domeyki, którzy przez dwa lata zbierali środki i opracowywali plan podróży, żeby w sierpniu tego roku znaleźć się najpierw w Kanadzie, a potem w Stanach Zjednoczonych. To wspaniały przykład wytrwałości.

Miałem przyjemność spędzić z nimi jeden dzień i byłem ciekaw, jak radzili sobie w trakcie przygotowań do podróży. Wiele osób pyta o wrażenia z wyjazdu. Mnie jednak interesowały te chwile, o których nie zawsze opowiadają podróżnicy. To chwile, w których towarzyszy im strach, czasem zwątpienie, często bezsilność, czyli te emocje, które mogą zawrócić nas z drogi do celu. Warto słuchać takich ludzi, bo kiedy w życiu napotkamy trudności, możemy posłużyć się sposobem innych i dalej realizować działanie. To, co od nich usłyszałem, było dla mnie potwierdzeniem, co robią wytrwali ludzie i jak energia drugiego człowieka może pomóc lub osłabić nas w działaniu. Kiedy jeden z nich miał gorszy dzień, to pozostali służyli wsparciem. Nieprzespane noce, zmęczenie towarzyszyły im w przygotowaniach. Wierzyli, że zrealizują plan i zainspirują innych do pomocy.

Jest jednak ważne, aby zdać sobie sprawę, że nasze działanie nie musi być inspirujące dla innych. Czasem oczekujemy pomocy sadząc, że zostaniemy docenieni i tę pomoc otrzymamy. Gdy jest inaczej i powstają przeszkody, czasem tworzone nawet przez najbliższych, to możemy wpaść w pułapkę nazywaną zwątpieniem. Oni doznali takich chwil. Kiedy ty się tak poczujesz, to przyjrzyj się z boku tej emocji, jakby nie dotyczyła ciebie. Uświadom sobie, że to zła energia, a jej nadawcy mogą ci ją wysyłać nieświadomie, czasem ze strachu. Nie zagłębiaj się w ich wypowiedzi, działania. Nie próbuj przekonywać. Nadal działaj konsekwentnie, pomimo wszystko. Upór jest twoją siłą. On przyniesie dobre efekty. Tak właśnie działali ci młodzi ludzie. Szukali sprzymierzeńców, sponsorów i ludzi im przychylnych. Szukali po prostu dobrej energii.

Czasem jednak możemy być sami w działaniu. Takim przykładem jest Marek Kamiński – zdobywca biegunów. Zapytany kiedyś w wywiadzie, dlaczego sam zdecydował się pójść na biegun, odpowiedział: „ Proponowałem innym, ale nikt nie wyraził zainteresowania”. To być może trochę zabawna odpowiedź, która dla mnie jest wskazówką, że brak wsparcia nie jest przeszkodą do realizacji celu, jeśli mamy w sobie wytrwałość.

Każdy dzień wystawia naszą wytrwałość na próbę. Wyobraź sobie, że widzisz sąsiada, który często uskarża się, że ma złą pracę i mało zarabia. Kiedy spytasz go, co zrobił, żeby zmienić tę sytuację, odpowie, że poszedł na jedną rozmowę o pracę, ale nie dało to żadnego rezultatu, więc zrezygnował. Słuchasz go i myślisz „a gdzie twoja wytrwałość?”. Ty już wiesz, że jedna próba to za mało.
Wiesz, kto jest twoim największym przeciwnikiem w wytrwałym działaniu? Ty sam. Nie próbuj zrzucać odpowiedzialności na innych. To ty i twój sposób myślenia może podciąć ci skrzydła. Podświadomość, twoje ego i do tego czasem zła energia z zewnątrz hamują cię.

W dzisiejszym świecie moim zdaniem wytrwałość jest jedną z najważniejszych umiejętności i cech charakteru. Uczenie się nowych umiejętności, pokonywanie trudności, panowanie nad negatywnymi emocjami sprawia, że realizujemy plany. Kiedy czasem brakuje nam siły, to wzorujmy się na innych, takich ludziach, o których wspomniałem powyżej. Rozmawiajmy z nimi, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że wszystko jest możliwe. Ty też tak możesz.

trener rozwoju osobistego, w USA certyfikowany przez The Society of Neuro-Linguistic Programming™. Tytuł trenera biznesu uzyskał na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Współpracował z wieloma korporacjami i firmami w Polsce w zakresie szkoleń motywacyjnych, budowania umiejętności zarządzania kadrą oraz relacji międzyludzkich. Twórca Akademii Pozytywnego Myślenia skupiającej osoby zainteresowane rozwojem osobistym. Zwolennik nowoczesnej edukacji dzieci i młodzieży pozbawionej hierarchii, opartej na szacunku i zaufaniu. Felietonista współpracujący z wydawnictwem edukacyjnym. Na Facebooku prowadzi profil Akademia Pozytywnego Myślenia Chicago.
Prowadzi indywidualne spotkania terapeutyczne i szkolenia w zakresie budowania dobrych relacji w życiu osobistym i zarządzania zespołem w biznesie. Osoby zainteresowane proszone są o przesłanie informacji na adres: akademia@jacekgalus.com w celu umówienia spotkania.

 

Na zdjęciu: Marek Kamiński i Jasiek Mela zdobyli razem bieguny północny i południowy Ziemii fot.Jacek Turczyk / Epa/REX/Shutterstock

Write a Comment

Your e-mail address will not be published.
Required fields are marked*